12.04.2025, 22:27 ✶
Lecąca w ciebie wiązka energii, którą posłali niszczący Londyn, zamaskowani czarodzieje, mogła sięgnąć ciebie, ale mogła zrobić to również z kimkolwiek innym próbującym wydostać się z tego koszmaru. Jedną z takich osób była 16-letnia Melinda, która cudem wydostała się z płonącego budynku naprzeciwko i omal nie wpadła ci pod nogi. Zdarzenie śmierdziało potencjalna porażką - bo przecież ta poświata już sięgała ciebie i ją, ale poczułeś to - nagły przypływ adrenaliny, który pozwolił ci na dokonanie niemożliwego. Szarpnąłeś dziewczynę, pociągnąłeś ją w kierunku, w którym biegłeś, nacisnąłeś ręką na jej głowę, kiedy snop iskier zatańczył nad jej włosami. To mogły być gesty nieco brutalne, ale liczyło się jedno - ocaliłeś Melindzie życie. Kiedy znajdowaliście się w bezpiecznym miejscu, skołowana i zaskoczona nie mogła nic z siebie wydusić. Dyszała, jej załzawione, zielone oczy były czerwone od stresu i łez, a umorusana buzia pieguski sprawiała, że wyglądała jak uciekinierka wojenna. Ten widok przypominał ci, czym stał się teraz Londyn. Polem walki.
- J-ja... -jak mogę ci się odwdzięczyć?
Albo może mogła przynajmniej poznać imię swojego wybawiciela?
- J-ja... -jak mogę ci się odwdzięczyć?
Albo może mogła przynajmniej poznać imię swojego wybawiciela?
Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki - pojawił się w sesji proszony o interwencję. Mogę jednak odpisać na kolejny post, jeżeli zostanę w nim otagowana i poproszona o kontynuację historii. Zdarzenie zostało odnotowane - Astarothowi przysługują dodatkowe punkty w związku z wyrzuceniem krytycznego sukcesu.