• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[09.09.1972] Give me somethin' I can feel

[09.09.1972] Give me somethin' I can feel
dragonborn
Ruthlessness
is mercy upon ourselves.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
właściciel rezerwatu, smokolog, magizoolog
Mający 187cm, o atletycznej budowie ciała i ciemnych włosach. Porusza się ze specyficzną dla niego manierą, która zdaje się przypominać gady; zastygnięty w bezruchu, jakby wyczekiwał potknięcia, obserwując z uwagą otoczenie, tylko po to by nagle zareagować i wprawić ciało w ruch. Posiada parę blizn na ciele, pozostawionych przez spotkania ze zwierzętami. Plecy, lewą stronę obojczyka i ramię pokrywa drobna, szarawa łuska, a jego oczy posiadają pionowe źrenice i trzecią powiekę. Zawsze towarzyszy mu któryś z jego smoczogników.

Leviathan Rowle
#7
14.04.2025, 18:28  ✶  
Wbrew pozorom, Leviathan potrafił być miły. Potrafił być też delikatny, jeśli tylko chciał, albo lepiej - jeśli tylko dawało mu się ku temu szansę. Bycie opryskliwym i złośliwym wcale nie było jego pierwszą naturą, ale mimo tego jego relacja z Faye nigdy nie miała szansy na to by faktycznie zaprezentował jej kim mógł być. Oboje się o to postarali. Ale kiedy widział ją taką, zupełnie bezbronną, może zwyczajnie nie czuł że powinien się bronić przed jej atakami albo zwyczajnie im zapobiegać. W końcu, skoro wiedziało się że cios i tak nadejdzie to najlepiej było uderzyć pierwszemu, prawda?

Teraz, o zgrozo, przypominała mu nieco Septimę. Ollivander zawsze wyciągała z niego lepsze, spokojniejsze cechy, jednocząc się z nim pod sztandarem wspólnych zainteresowań i parcia w kierunku wiedzy. Ich sympatia stała na fundamentach, które zbudowali jeszcze w Hogwarcie, ślęcząc nad księgami i rozważając przeróżne zagadnienia ich poszczególnych zainteresowań. Teraz, kiedy jej nie było, Rowle'owi mimowolnie brakowało kogoś z kim mógłby porozmawiać chociażby o głupich drzewach i tym co w nie włożyć, by wycisnąć z różdżki jeszcze odrobinę więcej magicznego potencjału.

- Przyszedłem sprawdzić co z kuzynką. Czy jej mieszkanie jest całe. Trochę się nadpaliło, ale na całe szczęście nic co zrobiłoby jej krzywdę - wytłumaczył. Tak naprawdę nie musiał nawet oglądać mieszkania Mony by wiedzieć, że oprócz sadzy na posadzce i pękniętego okna było mu niewiele więcej. - Potem... potem poszło z górki. Może trochę wydawało mi się, że zniszczenia nie są aż takie duże i kolejna kamienica okaże się w lepszym stanie. Krok za krokiem i wylądowałem... tutaj. - dało się wyczuć to lekkie obrzydzenie przy ostatnim słowie. Tutaj, na Nokturnie. Tutaj gdzie pełzali czarnoksiężnicy za knuta.

- Przykro mi, że musiałaś przez to przejść - rzucił i jego głos nawet nie brzmiał w tak odrealniony, obcy sposób jak zazwyczaj. - Na całe szczęście, Snowdonia i posiadłość stoją jak stały. Z tego co się orientuję Walia znajdowała się poza obszarem zniszczenia. Mojemu ojcu nic nie jest, spokojnie. Reszcie rodziny też - zapewnił ją, uśmiechając się nawet lekko. - Widziałem, co stało się na Carkitt Market. Urząd Pocztowy zniszczony, nawet nie chcę sobie wyobrażać ile tych biednych sów nie zdążyło stamtąd wylecieć - i nawet jeśli on sam w towarzystwie Louvaina przyłożył do tego rękę, teraz dało się wyczuć w jego głosie faktyczny smutek. Cena była dla niego wysoka, bo było nią cierpienie zwierząt, ale musiała zostać poniesiona - dla większego celu. A dla tego własnego i absolutnie samolubnego, z ochotą zanotował sobie w pamięci imiona, które mimowolnie uleciały z jej ust. Scarlett, Maddox, Skoll, Hati - może to lepiej, że na ten moment nie mówiły mu zbyt wiele. Ale nawet jeśli o tym teraz nie wiedział, Traversówna tylko utwierdzała w jego głowie zamiary, które kiełkowały od ich ostatniej sprzeczki.

- Twój brat. Może jest w Ministerstwie? W końcu tam pracuje tak? Teraz jest tam taki chaos, że łapią kogo się da. A reszta, może mogę ci jakoś pomóc?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (1651), Leviathan Rowle (1875), Pan Losu (66)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Leviathan Rowle - 03.04.2025, 22:57
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Faye Travers - 04.04.2025, 10:53
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Pan Losu - 04.04.2025, 10:53
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Leviathan Rowle - 07.04.2025, 15:43
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Pan Losu - 07.04.2025, 15:43
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Faye Travers - 11.04.2025, 14:14
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Leviathan Rowle - 14.04.2025, 18:28
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Faye Travers - 24.04.2025, 10:12
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Leviathan Rowle - 03.05.2025, 04:38
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Faye Travers - 13.05.2025, 13:27
RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - przez Leviathan Rowle - 15.05.2025, 06:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa