16.04.2025, 13:49 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2025, 11:18 przez Rodolphus Lestrange.)
Czy jego zaklęcie się powiodło? Nie miał pojęcia, nic się bowiem nie stało. Zmarszczył pod maską brwi, ale nie miał czasu, by ponawiać próbę - obok niego Travers rzucał kolejne zaklęcie na swój kominek. Ich zadanie było jasne i proste: uszkodzić ich jak najwięcej. Lestrange ponowił więc zaklęcie na kolejny z kominków.
Rzucam na rozproszenie - PO - żeby pozbawić swój kominek nr 2 właściwości magicznych
Rzut PO 1d100 - 14
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Ale ale, czyż porażka nie jest dowodem na to, że się coś robiło? Vipera był zajęty swoim nowym kominkiem, podobnie jak jego towarzysz swoim. Kominek numer 2 zachował się dokładnie tak, jak kominek nr 1: nie zrobił nic. A ten kominek, który Lestrange zaatakował jako pierwszy: zaczął się zmieniać. Rodolphus nie miał jak nawet zauważyć, ponieważ stał tyłem, że na dole kominka zaczynają pojawiać się szmaragdowe płomienie, zwiastujące czyjeś przybycie. To był jasny dowód na to, że poprzednie zaklęcie się nie powiodło.