• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask

[23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#13
17.04.2025, 13:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2025, 13:55 przez Gabriel Montbel.)  
– Polecam Ci. Przyjemne uczucie, zwłaszcza dla kogoś, kto lubi mieć kontrolę nad sytuacją. – Zasugerował subtelnie, że sam zna się na tej sztuce, niekoniecznie dbając o to, czy ów subtelność dotrze do młodego człowieka. Zaraz potem na moment zapanowała między nimi cisza, która wywołała na twarzy starszego mężczyzny stłumiony uśmiech, trudno hamowanego rozbawienia.

Znał ten wyraz twarzy. Znał go doskonale. Zbyt długo chodził po tym świecie, żeby go nie znać, ale nie zamierzał po sobie poznać, że czuje się jakkolwiek dotknięty tym podglądactwem. Za parę dni, gdy Jonathan będzie siedział tuż obok, ramię w ramię, jak za starych dobrych czasów... za parę dni odpuści ochronę, wywlecze wszystko, czego przecież nie powinien się wstydzić w żadnej mierze, choćby miał narazić i jego i siebie na nieprzyjemności. Na wszystkich umarłych bogów, wszak chciał Selwyna zabić moment temu, mały skandal nikomu jeszcze aż tak nie zaszkodził. Za parę dni odsłoni się, licząc, że i na twarzy Jonathana zagości ten sam nieobecny wzrok, wzrok kogoś kto chce zobaczyć tak wiele. Odsłoni się licząc, że czerwień jego nici w którą nie wątpił drążony od lat obsesją na punkcie Selwyna, owinie się wokół szyi czarodzieja, wniknie do tkanki i rozedrze serce torując wampirowi krwawą, wonną ścieżkę do jego duszy.

Za parę dni...

Ale nie dziś.

Twarz podlotka nie wskazywała zbytnio czy odbił się od ścian zaklęcia, czy też zobaczył nudne doglądanie róż w apartamencie, a może równie nudną, zapewne zszarzałą aurę pogłębiającej się w nihilizmie depresji, ostatniego podarunku który Montbel otrzymał od jego wuja. Na języku już formowało się pytanie, to samo pytanie, które przed dekadą zadał Selwynowi, widząc jak ten podgląda bankietowych gości ciekaw... barw. Wspomnienie zmroziło go. Pokusa była silna. Wymiana towarzysza, ukształtowanie kochanka lepiej, skuteczniej. Nie lubił młodej krwi, ale krew miała to do siebie, że dojrzewała z każdym rokiem, a ten tu młody gniewny zdawał się łakomy świata. W pewnym sensie byli nawet do siebie podobni Jonathan i Theo. Czy mimo braku pokrewieństwa smakowali by również podobnie?

Głód odezwał się nieoczekiwanie, choć ciężko było powiedzieć, czy to głód młodej tętnicy, czy raczej wspomnienie perfekcji, która spływała z żył dawnego kochanka. Powiązania były ciasne i może kiedyś, gdy hrabia był młodszy o te dwieście lat, nie cofnąłby się przed kolejnym krokiem, który każdy szanujący się wampir z toczącą jego przeklętą duszę obsesją by zrobił. To przeszkodziłoby mu jednak w znalezieniu odpowiedzi, czemu Jonathan odszedł, pogrążyłoby szansę na to, by znów ciepłe ciało wtuliło się w trupiobladą noc. Selwyn nie wybaczyłby mu nigdy, gdyby podniósł zęby, nawet za zgodą, na któregoś z jego ukochanych chrześniaków.

– Blues... sprawdzę, ale... brzmi intrygująco. Tak niebiesko, nawet jeśli to czerwień jest moim ulubionym kolorem. – Wzrok uciekł mu na trzecie, samotne krzesło stojące przy ich stoliku i nagły smutek obmalował się na przystojnej twarzy. Mnóstwo słów przychodziło mu do głowy, a wszystkie kierowane w stronę tego, który i tak nie chciałby go słuchać.

– Wybacz mi proszę, ale zapomniałem o jednej rzeczy, którą dziś jeszcze muszę zrobić. Na mój koszt. – Nieoczekiwanie podniósł się, pozostawiając na stole dwa galeony. Ukłonił się na starą modłę i pozostawiwszy zdziwionego rozmówcę i niedopite wino, odszedł od Fontanny, biegunowo odległy od stanu zwanego Szczęściem.

Koniec sesji

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (3092), Theo Kelly (3057)




Wiadomości w tym wątku
[23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 16.01.2025, 14:10
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Theo Kelly - 17.01.2025, 05:00
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 18.01.2025, 00:23
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Theo Kelly - 19.01.2025, 19:01
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 23.01.2025, 15:09
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Theo Kelly - 25.01.2025, 12:04
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 30.01.2025, 01:39
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Theo Kelly - 04.03.2025, 10:48
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 13.03.2025, 21:57
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Theo Kelly - 29.03.2025, 16:14
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 29.03.2025, 16:35
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Theo Kelly - 13.04.2025, 12:35
RE: [23.08] None will ever be a true Parisian who has not learned to wear a mask - przez Gabriel Montbel - 17.04.2025, 13:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa