• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent

[6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#5
18.04.2025, 23:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.04.2025, 23:24 przez Victoria Lestrange.)  

Stała całkowicie swobodnie, jakby wcale nie przyprowadziła w swoim towarzystwie do ogrodów mężczyzny, z którym dopiero co szła pod rękę, kompletnie niewzruszona tym, jak mogło, choć nie musiało, wyglądać to w oczach innych osób. Louvain odebrał to na swój sposób, Lorelei zapewne odbierze na swój. Ale prawda była taka, że to naprawdę było czysto przyjacielskie spotkanie, zresztą na wyraźną prośbę Victorii, która szukała tutaj drugiego umysłu do pomocy. I zdaje się, że znaleźli jakieś odpowiedzi… i kolejne rodzące się z tego tytułu pytania.

– Był, pisał do mnie rano – potwierdziła kiwnięciem głowy i uśmiechnęła się leciutko, bo bawiło ją to niezmiernie. – Najwyraźniej interesuje się nimi od dzisiaj, ale obawiam się, że żar roślinnej pasji już prysł… – Victoria zawiesiła na moment głos. – Wytrzymał… nie wiem. Piętnaście minut – i tak mu naciągnęła ten czas. – Nie, był żywo zainteresowany tymi czarnymi i stwierdził, że koniecznie chce je obejrzeć, zwłaszcza jak mu zasugerowałam zajrzenie do ksiąg. No ale uparł się, że nie będzie czytał – wzruszyła ramionami. Victoria absolutnie nie krępowała się przed Lorelei z tą historyjką, odwdzięczając się poniekąd za gesty jakie jej kuzyn wyczyniał w kieszeni, by Laurent nie zobaczył. – Lepiej żeby jednak zdecydował się na jedną. Zakręcił się wokół mojej przyjaciółki i mogę mu wybaczać wiele, ale nie jeśli złamie jej serce – zwłaszcza, że wczoraj usłyszała, że jej się oświadczył. O nie, nie darowałaby mu gdyby pogrywał sobie z Cynthią. Rodzina ponad wszystko, jasne, ale Cyna… też była dla niej jak rodzina – innego rodzaju, ale jednak ich relacja trwała odkąd spotkały się w Wielkiej Sali przy jednym stole podczas pierwszego dnia w Hogwarcie. I bardzo, ale to bardzo nie chciałaby zostać postawiona w sytuacji, w której musiałaby wybrać któreś z nich.

Laurent mógł więc w najlepsze podsłuchać najnowszych ploteczek wymienianych przez dwie kobiety dzielące nazwisko. Ploteczek, o których wcale nie wyczytałby w gazecie.

Pokiwała kilka razy, słysząc, że Lola ma dużo pracy, a czarne róże popsuły sporo planów. Prawdę mówiąc, to się nie dziwiła – wyrosły w jedną noc, pojawiając się dosłownie wszędzie, dorodne i piękne jak z wystawy. A przecież róża w czerni nie występowała w naturze… choć te wyglądały całkowicie naturalnie, jakby wcale przy ich kolorze nie majstrowano magią.

– Oboje jesteśmy wręcz przekonani, że te dziwne anomalie, które wpływały na rozrost roślin w innych częściach Anglii, mogły się pojawić też tutaj, ale to by znaczyło, że te rośliny były już tutaj zasiane… Że były w tej ziemi, uśpione, ukryte – dodała, wyjaśniając tok myślowy Laurenta. – A ta tutaj – uniosła nieco bardzo starą donicę z tą jedną czarną różą – znaleźliśmy ją w oranżerii. Rosła już w tej donicy, jakby to było jej miejsce… I była mokra, ktoś ją dopiero co podlewał. Zastanawiałam się, czy wiesz może, kto mógł ją tam posadzić? Nie wiedziałam w ogóle, że mamy tutaj takie stare donice, ale może któryś z ogrodników? – czy może dostali wytyczne, by nie dotykać tych kwiatów? Victoria była ciekawa, o co tu chodzi, bo reszta róż wyrastała wszędzie, a ta jedna – jak gdyby nigdy nic w donicy.


@Mirabella Plunkett
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (1584), Mirabella Plunkett (1077), Victoria Lestrange (2139)




Wiadomości w tym wątku
[6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Laurent Prewett - 21.03.2025, 17:50
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Victoria Lestrange - 27.03.2025, 00:22
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Mirabella Plunkett - 11.04.2025, 11:50
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Laurent Prewett - 16.04.2025, 14:53
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Victoria Lestrange - 18.04.2025, 23:19
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Mirabella Plunkett - 25.04.2025, 11:30
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.06.2025, 09:21
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Victoria Lestrange - 25.06.2025, 20:19
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Mirabella Plunkett - 27.06.2025, 14:05
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.06.2025, 22:50
RE: [6.09.1972] Tajemnica Czarnych Róż | Victoria & Laurent - przez Victoria Lestrange - 05.07.2025, 15:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa