• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii

Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii
la mauvaise foi
worlds change where
eyes meet
wiek
25
sława
III
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
uzdrowicielka w lecznicy dusz
Piękna młoda kobieta o sięgających ramion, czarnych, falowanych włosach i złotych oczach, które w gniewie rozpalają się czerwienią. Jej twarz jest delikatna, przyjazna, ale poza urodą nieszczególnie zapada w pamięć. W towarzystwie uchodzi za kobiecą, chociaż zadziorną. Dzięki metamorfomagii potrafi zmieniać swój wygląd jednym kaprysem, przybierając postaci od mugolskich profesorów po indyjskiego arystokratę Amritesha. Mierzy 173 centymetry wzrostu.

Primrose Lestrange
#3
25.04.2025, 14:09  ✶  
Płomienie nigdy nie były wrogami sióstr Lestrange, były nimi natomiast irytujący sąsiedzi, którzy swoją popularnością przypominali im o swoim nie do końca czarodziejskim pochodzeniu. Dzisiaj jednak ogień postanowił zadziałać jej na przekór i Primrose nie do końca potrafiła się z tym pogodzić. Owszem, nie sięgały jej jego języki, ale całkiem skutecznie trawiły domostwo rodzinne, a co za tym szło, zginięcie od spopielenia jej nie groziło, ale wciąż mogła zostać uderzona belką lub stopić się od żaru.

No ale przecież nie mogła się poddać, tak?

Choć wszystko wokół syczało i trzaskało z dziką siłą, a powietrze było tak ciężkie, że można je było kroić nożem, Lestrange rzuciła na siebie asekuracyjne Bąblogłowy korzystając z magii kształtowania i postanowiła przedrzeć się kamiennymi (na szczęście!) schodami na piętro.

Rzut O 1d100 - 38
Akcja nieudana

Znała ten dom na pamięć. Biegła przez korytarz, po którym stawiała swoje pierwsze kroczki, próbując nie zważać na zniszczone ramy portretów rodzinnych. Mignęły jej kontury, twarze - uśmiech dziadka, dziecięce rysunki w jaskrawych kolorach. Za moment szkło chroniące je przed kurzem popęka, roztrzaskując te wspomnienia w drobny mak. Serce tego domu łamało się na kawałki i nic nie mogło już tego zatrzymać.

Drobna kobieta, jaką była Primrose, wykonywała swoje ruchy nadmiernie powoli, nawet mimo umykającego czasu. Deski jej pokoju trzasnęły mocno, kiedy przekroczyła jego próg. Przesunęła palcami po framudze, po której niegdyś z Daphne rysowały kredą runy, wierząc w to, że ochronią je przed złymi snami. Ostatnia forma czułości, zanim drewniane elementy pozostaną kupką popiołu. Minęła mahoniową szafę z rzeźbionym frontem, stół z palmą w za ciasnej doniczce, koc przesiąknięty dymem, jeszcze dzisiaj rano pachnący lawendowym płynem do prania.

Wśród tych wszystkich wspomnień, z którymi nie było czasu się pożegnać, nie dało się usłyszeć żadnego miauknięcia. Towarzyszący jej Bertie mógł pomyśleć najgorsze - że kotek w kącie, skulony pod biurkiem, czarny i lśniący w blasku czerwieni, umarł. Ani drgnął, nie oddychał... A kiedy Primrose zauważywszy jego spojrzenie, wreszcie go dostrzegła (bo sama była ślepa jak kret i nie miała na sobie okularów) i pochyliła się nad czymś, co w całym tym dramacie mogło przypominać zwłoki, na jaw wyszła prawda.

Dym już zbierał się pod sufitem, musieli stąd uciekać, zanim ogień sięgnie po to miejsce jak łapska gniewnego bóstwa, a ta dziewczyna... wbiegła tutaj, żeby uratować przytulankę. Żaden to był kot - Salem był wypchanym grochem pluszakiem, którym zapewne bawiła się od lat, bo miał na sobie ślady wielokrotnego zszywania. Ale wciąż... zaryzykowali dla przytulanki.

// Primrose jest odporna na ogień (przewaga po mamie). Ma wadę wzroku I.


The truth may be out there, but the lies are inside your head.
— motyw muzyczny —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bertie Bott (2252), Mirabella Plunkett (245), Primrose Lestrange (2608)




Wiadomości w tym wątku
Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 19.04.2025, 16:46
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 19.04.2025, 17:19
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 25.04.2025, 14:09
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 02.06.2025, 02:14
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Mirabella Plunkett - 02.06.2025, 15:25
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 09.06.2025, 01:04
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 13.07.2025, 05:08
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 20.07.2025, 10:21
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 02.08.2025, 22:39
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 06.08.2025, 10:28
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 13.08.2025, 09:23
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 18.08.2025, 21:47
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 27.08.2025, 15:33
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Primrose Lestrange - 13.09.2025, 21:51
RE: Jesień 1972, 8 września // Ja te panele sprowadzałam z Finlandii - przez Bertie Bott - 18.09.2025, 03:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa