• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day

[08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day
Moon Maiden
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#3
26.04.2025, 21:16  ✶  
Lana starała się wyłapać wzrokiem jakiegoś przechodnia, który bohatersko zatrzymałby się i uratował ją oraz matkę z płonącego mieszkania, jednak większość ludzi na ulicy była zbyt zajęta ucieczką przed ogniem. Wszechobecny hałas również nie ułatwiał wołania o pomoc, tłumiąc zachrypnięty głosik Dolohovówny. Zaczynało jej brakować sił; czuła na karku ciepło wdzierających się płomieni, a obraz przed oczami rozmywał się od łez do tego stopnia, że nie zauważyła stojącej pod balkonem Millie.

– Ratun... – nagle poczuła, że unosi się do góry. Można by pomyśleć, że w tym momencie dziewczyna trochę się uspokoi, lecz Lanę wypełniła jeszcze większa panika. Od czasu feralnego upadku z miotły w Hogwarcie, bała się wszystkiego, co związane było z lataniem. – Yyy… AAAAA! – wydała z siebie wrzask i zamknęła oczy, by nie widzieć zbliżającego się gruntu. Niestety, nie widziała też, że leci wprost na Moody.

– A-ała. – upadek na kobietę nie było najprzyjemniejszym uczuciem, ale przynajmniej była cała. I żywa. Na szczęście dla Miles, Dolohovówna ważyła niedużo.

Parę sekund zajęło Lanie uspokojenie się i złapanie oddechu. Kiedy wreszcie jej się to udało, otworzyła oczy, by przypatrzeć się swojemu wybawcy. A raczej wybawczyni. Leżenie na innej osobie w tak kompromitującej pozycji nie było zachowaniem godnym damy, jednak w tym momencie nie miało to znaczenia. – D-dziękuję... – powiedziała, podnosząc się powoli. Nawet po tak krótkim locie, trochę kręciło jej się w głowie. – Musimy szybko iść po moją mamę. Ona jest zamknięta w pokoju, a ja nie dam rady sama ugasić płomieni. – podała rękę drugiej czarownicy i wskazała głową na wejście do kamienicy – a raczej to, co z niego zostało. Eleganckie drzwi były już prawie kompletnie zwęglone, a ze znajdującego się za nimi korytarza wydobywał się gęsty dym. Nie wyglądało na to, by ktokolwiek kto jeszcze przebywał w budynku miał duże szanse na przeżycie, ale Lana nie chciała dopuścić do siebie tej myśli.

// Zawada: lęk wysokości
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lana Dolohov (1590), Millie Moody (1706)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 20.04.2025, 12:01
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 24.04.2025, 15:53
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 26.04.2025, 21:16
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 05.05.2025, 12:31
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 15.05.2025, 01:07
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 16.05.2025, 14:33
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 16.05.2025, 18:40
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 21.05.2025, 14:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa