• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
Śnieżka – sowa Lany

Śnieżka – sowa Lany
Lady of the Moon
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#1
26.02.2025, 14:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.04.2026, 21:04 przez Lana Dolohov.)  
Elegancka sowa śnieżna, której niestraszne są również cieplejsze klimaty.

[Obrazek: 46a9a3c485e59b986fec8fd7b8d0ac41.jpg]
god (self-diagnosed)
shitposting comes to me
in divine visions
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, rektor
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#2
21.03.2025, 23:59  ✶  
Lana,

zakładam, że tego nie przewidziałaś, ale być może naszło Cię ostatnio jakieś ukłucie nostalgii. Otóż, Cassandra wraca do kraju i zapowiedziała mi się na piątego września o 19:07. O ile nie oszukuje mnie przeczucie, a przypominam Ci, że to jeszcze nigdy się nie wydarzyło, nikt z zebranych nie pogardzi Twoim towarzystwem. Mój adres znasz.

Vasilij

To jeszcze nigdy się nie wydarzyło... powtórzył w myślach własne słowa. Przez moment miał ochotę zgnieść tę kartkę i wyrzucić ją do śmietnika, ale zaniechał. Opakował wiadomość w kopertę i wysłał ją do kuzynki.


with all due respect, which is none
Czarodziej
wiek
228
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
Prywatna detektyw
160 cm / 55 kg / kasztanowe włosy i zielone oczy

Lucy Rosewood
#3
05.12.2025, 16:16  ✶  
22.09.72
Szanowna Pani Dolohov,
z życzeniami w dniu Mabon i na znak pomyślnej współpracy.
Lucy Rosewood

Do listu dołączono kosz pełnych przeróżnych czekoladek wysokiej jakości i książkę na temat norweskiego folkloru z autentycznym podpisem nieżyjącego już od kilku dekad autora.
doktor Moreau
I am a demanding creature. I am selfish and cruel and extremely unreasonable.
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
magimedyk
Wysoka na metr osiemdziesiąt, bardzo jasna blondynka o niebieskich oczach, zwykle ubrana w szaty magimedyka ze św. Munga. Często jest brana za starszą, przez to że kilka lat temu wylała na siebie eksperymentalny eliksir swojego ojca. Wydaje się bardzo opanowana, gdy rozmawia z rodziną i znajomymi, ale w bardziej nerwowych sytuacjach zdarza jej się zacinać i być wyraźnie spłoszoną.

Deirdre Malfoy
#4
05.01.2026, 14:53  ✶  
14 września 1972
Najdroższa Lano,

Chociaż od dawna nie wymieniłyśmy ani jednego listu, wiadomość o strasznej tragedii Spalonej Nocy dotarła i do mnie.

Przyjmij moje wyrazy współczucia wobec śmierci Twojej Matki, niechaj Bogini przyjmie ją do swojego łona. Wybacz mi zarazem nieobecność na pogrzebie, św. Mung jest nadal zapełniony rannymi i moje dyżury są gęstsze i częstsze, niż bym sobie tego życzyła.

Spotkajmy się, powspominajmy bardziej beztroskie czasy. Wypłacz się na mym ramieniu, bo chociaż nadal słowem nie jestem zdolna, to może obecnością będę mogła Ci jakoś dopomóc.


Twoja kuzynka
Deirdre Malfoy


I can feel the light shine on my face
szekspirowski książę
words, words, words
wiek
29
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Szef zakładu pogrzebowego
Wysoki (192 cm) dżentelmen o aparycji przyjemnej, choć dość ponurej. Wystrojony w szaty czarne, pogrzebowe. Ciemne włosy, które w słońcu mogłyby wyjaśnieć, opadają mu często na czoło. Ma szare, podkrążone oczy, bladą cerę, która rzadko widzi słońce. W jego mowie, choć przesiąkniętej angielskością, co jakiś czas pobrzmiewa szkocki akcent.

Othello Fawley
#5
08.03.2026, 15:58  ✶  
Do listu załączono ulotkę z ofertą zakładu pogrzebowego Nox Aeterna oraz szacowaną wycenę pochówku matki Lany.
12.09.1972

Szanowna Panno Dolohov,
oczywiście zgadzam się na zorganizowanie pochówku. Do listu załączam wycenę wszystkich usług. W Pani sytuacji proponowałbym kremację. Tę opcję wybiera wiele osób poszkodowanych podczas potwornej katastrofy, która niedawno dotknęła nasz kraj. Oczywiście, jeśli będzie Pani preferowała inny wariant, zrobię co w mojej mocy, by wszystko odbyło się z poszanowaniem zasad godności i szacunkiem do zmarłej. Za Pani zgodą dopełnię również wszelkich formalności, by nie zakłócały one Pani żałoby.

Przesyłam kondolencje i wyrazy szacunku

Othello L. Fawley


Książę ciemności
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą.
god (self-diagnosed)
shitposting comes to me
in divine visions
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, rektor
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#6
03.04.2026, 14:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.04.2026, 14:49 przez Eutierria.)  
List pozostawiony na etażerce, 11 października.

Svetlano,

otwarcie bram mojego instytutu badawczego zbliża się do nas wielkimi krokami, a w działania z tym związane angażuję coraz wiekszą liczbę osób, co znacznie przyspieszyło prace. Najwyraźniej uda mi się doprowadzić budynek do użytku bez nadwyrężania możliwości rzemieślników, którzy zachowali się bez większych zaskoczeń – czyli przesuwając terminy realizacji naszych umów ze względu na londyńską katastrofę. Przez wzgląd na nastroje polityczne i niedawny zamach nie uda się już od otwarcia zagwarantować wszystkiego, co planowałem, ale życie nauczyło mnie już, że wielkie sprawy budowane ku lepszej przyszłości nie mogą być wyszlifowane od razu – trzeba prowadzić je ostrożnie wspólnymi siłami. Jak wspomniałem na naszym spotkaniu z Cassandrą, jedną z osób, na których obecność liczę jesteś Ty.

Mam nadzieję, że dobrze mieszka Ci się w Prawach Czasu. Klucz znajdujący się w kopercie jest swego rodzaju rozszerzeniem naszego wspólnego bytowania. To klucz do pomieszczenia w zakupionym przeze mnie budynku. Przeznaczyłem je na Twoją pracownię.

Gabinet znajduje się na piętrze. Zadbałem o widok na ścianę, po której piąć się będzie wisteria, ale jestem pewien, że spodoba Ci się również motyw kwietny zdobiący samą balustradę. Jak się zapewne domyślasz, stworzenie całości w oparciu o aspekt wizualny kojący duszę i zmysły jest z mojej strony celowy – chciałbym, żeby Aetheria stała się dla studentów, badaczy i wykładowców miejscem, które będą mogli uznać za swój drugi dom i swego rodzaju formę eskapizmu przed coraz mocniej gorejącym od napięć politycznych światem.

Chciałbym opowiedzieć Ci o tym więcej. Aktualnie wyjeżdżam do Edynburga, a Peregrinus do Włoch. Wrócimy po 14 października. Znajdź proszę czas na to, abym mógł rzucić więcej światła na idee, które prowadzą mnie teraz przez wszystkie projekty.

Vasilij

@Lana Dolohov


with all due respect, which is none
Czarodziej
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
wytwórczyni amuletów
Czarne włosy, około metr siedemdziesiąt wzrostu, ciemne oczy, ciemniejsza karnacja, zdradzająca mieszane pochodzenie.

Kate Barclay
#7
02.06.2026, 21:32  ✶  

Załączam komplet gwoździ. Niestety, w nawale prac wokół Samhain doznałam urazu ręki i praca nad pojemnikiem nie okazała się owocna.

Z pozdrowieniami
Katherine Barclay
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Właścicielka zakładu pogrzebowego
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#8
03.06.2026, 12:35  ✶  

—30/10/1972—


List zabezpieczony zaklęciem ochronnym.


Moja miła Lano,

Zwierzyłam Ci się kiedyś, że chciałabym zostać kapłanką. Nie musisz tego pamiętać. Było to przecież tak dawno, zdaje mi się, jak gdyby w innym życiu. Leżałaś wtedy na moim łóżku, zwinięta w kłębek jak kot, a powieki zaczynały Ci już opadać ze zmęczenia, bo uczyłyśmy się do egzaminów do późna. Przyniosłaś swoją poduszkę, żeby włożyć pod spód książkę od wróżbiarstwa. Wiadomo, że gdy włoży się podręcznik pod poduszkę, to po obudzeniu pamięta się wszystko, co w nim zapisano. Ja leżałam obok Ciebie, zatopiona w podręczniku do eliksirów. Znużone oczy czytały po raz kolejny ten sam akapit, a jednak sen nie przychodził. Nie musisz tego pamiętać, ale ja pamiętam. "Może powinnam wybrać kapłaństwo", wyszeptałam, dopiero zaczynałam bowiem rozumieć, że moje serce lgnie do czegoś większego niż to, co sama sobie ustaliłam za cel. Wiedziałam jednak, że Ty stworzona jesteś do wielkości, prawdziwej wielkości, dlatego tak trudno mi było zdobyć się na to wyznanie wcześniej. Przyznać się, że wybrać chcę wiarę ponad karierę. Rodzinę ponad sławę. Cichość w miejsce rozgłosu. Czaem straszna ze mnie hipokrytka, Lano. Nie wiem, czy uśmiechnęłaś się, bo mnie usłyszałaś, czy uśmiechałaś się przez sen. Tamtej nocy, pod moją poduszką leżał modlitewnik. Znam tak wiele modlitw na pamięć, tak wielu nauczyłam się na przestrzeni lat… A jednak nie mogę znaleźć takiej, która uczyniłaby mnie wystarczająco odważną, aby bez lęku wyznać Ci to, co leży mi na sercu. Nie chcę, abyś uznała mnie za szaloną, chociaż szalonymi wydadzą Ci się moje słowa. Podczas obchodów święta Lithy dostąpiłam widzenia Bogini. Od tego czasu wyraźniej niż kiedykolwiek słyszę jej głos, jej czułe nawoływanie. Czuję, jak dotyka mego serca, napominając je, gdy wątpię. A jednak nie mogę wątpić, gdy Bogini sama prowadzi moje dłonie, aby wypełniały boską wolę. Gdy wkłada swoje słowa w me usta, wierząc, że darzę Cię wielkim przywiązaniem. Jej głos staje się moim głosem nie dlatego, że roszczę sobie prawo do świętości, lecz dlatego, że świętość, gdy już decyduje się mówić ustami wybranych, nie zwykła pytać o zgodę. Wybór nigdy nie należał do mnie. Głos Bogini staje się moim głosem. Więc posłuchaj, jak gdybym przemawiała głosem Bogini. Coś strasznego wydarzy się w Dolinie Godryka w noc obchodów Samhain. Ciemna będzie to noc. Noc, kiedy naruszona zostanie tkanka rzeczywistości. Zmieniona zgnilizną, ziejąca odorem grobu… Rzeczywistość jest padliną spowitą rojem owadów. Na naszych oczach dokonuje się jej rozkład. Rozkład. Nie ma nic doskonalszego nad rozkład! Granice między światem żywych a umarłych ulegną takiemu samemu rozkładowi. Po ziemi chodzić będą upiory. Nie wiem, których powinniśmy się lękać bardziej. Tych, które umarły, czy tych, które wciąż trzymają się przy życiu. Matka jest Boginią życia. Matka jest Boginią śmierci. Tajemnica istnienia mieszka w jej łonie, na którym żeruje robactwo. Oto truchło Staruchy. Oto łono Matki. Oto krew Dziewicy. Nie ingeruj w cykl, bo ten winien trwać. Ciało staje się prochem, bo z niego przecież powstało. Proch użyźnia ziemię, w której biegną korzenie. Korzeń staje się kwiatem, a kwiat pokarmem dla świata. Rozkład, który zostanie przyspieszony ręką pychy wypchnięty zostaje poza święty cykl narodzin, śmierci i odrodzenia. Nie ma nic bardziej bluźnierczego niż ludzką żądzą naruszać boski porządek. Choć ja wierzę już jedynie w boski chaos. Strzeż się więc, strzeż się Doliny Godryka! Dla zbyt wielu stała się przecież grobem tamtejsza Polana Ognisk. Posłuchaj, jeżeli nie przez wzgląd na wiarę, to przez wzgląd na łączące nas więzy przyjaźni. Posłuchaj, jak gdybyś słuchała głosu Bogini, bo jej głos i mój głos to jedno.

W tę noc, duszę Twoją powierzę opiece Matki,
Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
szekspirowski książę
words, words, words
wiek
29
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Szef zakładu pogrzebowego
Wysoki (192 cm) dżentelmen o aparycji przyjemnej, choć dość ponurej. Wystrojony w szaty czarne, pogrzebowe. Ciemne włosy, które w słońcu mogłyby wyjaśnieć, opadają mu często na czoło. Ma szare, podkrążone oczy, bladą cerę, która rzadko widzi słońce. W jego mowie, choć przesiąkniętej angielskością, co jakiś czas pobrzmiewa szkocki akcent.

Othello Fawley
#9
03.06.2026, 14:59  ✶  
Załączona została jedna świeca.
27.10.72

Lano,

udało mi się niestety wykonać tylko jedną świecę, która nadawałaby się na Samhain. Opłatę (…) możesz przesłać listownie.

Pozdrawiam
Othello


Książę ciemności
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą.
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#10
04.06.2026, 01:26  ✶  
odpowiedź na list z prośbą
25.10.1972

Kochana Lano,

obawiam się, że przedwcześnie mnie pochwaliłaś. Podjęłam się próby stworzenia dla Ciebie najpiękniejszego lampionu, jaki przyszedł mi do głowy, ale zdaje się, że za bardzo chciałam osiągnąć ideał. Kolejne poprawki tylko pogarszały sprawę. Ostateczny efekt jest zatrważający, choć ochrona przed nawiedzeniem podczas Samhain powinna działać bez zarzutu.

Jeśli nie chcesz już szukać innych opcji, niechętnie wyślę ci ten koszmarek i najwyżej postawisz go gdzieś w niewidocznym kącie i absolutnie nikomu nie powiesz, że to ja go wykonałam. W żadnym stopniu nie zdziwię się jednak, jeśli zechcesz znaleźć kogoś, kto nie zawiedzie.

Wybacz mi tę porażkę i koniecznie daj znać, jaką podejmiesz decyzję.

Całusy,
Tori


learn the rules
then
break some

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:



Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa