29.04.2025, 09:12 ✶
10.09.1972
Prim,
po wyjcu zakładam, że mimo ogromnej straty wszystko u Ciebie w porządku.
Odbiorę Cię od Victorii we wtorek 12 września. Bardzo mi przykro z powodu Waszego domu: czy macie gdzie się zatrzymać? Lestrange z Maida Vale powinni Wam pomóc, mimo że ostatnio mają problem z jakimiś czarnymi chwastami w ogrodzie. Jeżeli jednak nie poczują się do odpowiedzi na więzy krwi: porozmawiam z moim ojcem, pomożemy Wam, oddam Ci nawet moją sypialnię, najdroższa kuzynko.
Wstrzymaj się z decyzją o powrocie - to, co się stało w piątek jest zaskoczeniem dla nas wszystkich. Jako pracownik Ministerstwa wiem, jak wielkim ciosem dla czystokrwistych był ogień, który strawił połowę Londynu - uwierz mi, że nie mamy teraz lekko, praktycznie nie sypiam, tak jak każdy kto pracuje w Ministerstwie Magii. Porozmawiamy na spokojnie i jeżeli zdecydujesz, że boisz się o swoje bezpieczeństwo: osobiście odeskortuję Cię z powrotem do Francji.
Prim, czasem jednak najciemniej jest pod latarnią: u boku rodziny w mojej opinii będziesz najbezpieczniejsza, bo chociaż Wasz dom strawił pożar, tak ogień oszczędził zarówno Ciebie, jak i Twoje siostry i rodziców. A nie ma nic cenniejszego nad życie.
Rodolphus