• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Levi Rowle

Levi Rowle
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#19
05.05.2025, 14:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2025, 15:00 przez Helloise Rowle.)  
Odpowiedź na tę wiadomość nie nadeszła od razu. Szło nabrać wrażenia, że Leviathan będzie musiał interpretować milczenie, lecz w środku nocy z 4 na 5 września dotarła do niego koperta opisana słowami: CO DZIEJE SIĘ Z LUDŹMI BEZ RĘKI?
Wysypała się z niej cała kolekcja karteluszek, których chronologię powstawania można było określić pi razy drzwi postępującym stopniem niechlujności i chwiejności pisma. Za papeterię posłużyły najróżniejsze materiały, podobna różnorodność wśród atramentów i grafitów.


Ta powstała piórem na zwykłej karteczce wyrwanej z notesu:

nie prowadzą
sami
ogrodów

Znalazła się w kopercie również papierowa serwetka, na której węgielkiem wykrzyczano: NIE. Ponadto zdobiły ją żółte odciski palców pachnące konfiturą morelową.

Na stronicy w kratkę, na której odwrocie Helloise rachowała kiedyś jakieś proporcje, wypisano znów piórem:


zniedołężeli przed swoim czasem

Była także złożona na pół kartka z książki.

[+]treść strony
Nie przerywając czytania, pan Mabeuf spoglądał ponad kartkami książki na swoje rośliny, szczególnie zaś na wspaniały rododendron, który był jedną z jego radości. Po czterech dniach suszy, wiatru i słońca łodygi roślin gięły się bezsilnie, kielichy kwiatów chyliły się, liście opadały; wszystko domagało się wody; zwłaszcza rododendron był w żałosnym stanie. Dla ojca Mabeuf kwiaty miały duszę.
Starzec przepracował cały dzień nad zagonkiem indyga i upadał ze znużenia; mimo to wstał, odłożył książki na ławkę i zgarbiony, chwiejnym krokiem podszedł do studni, ale gdy ujął łańcuch, nie miał nawet dość siły, by go odczepić.
Odwrócił się i podniósł pełne udręki spojrzenie ku niebu, które wypełniało się gwiazdami.
Wieczór miał w sobie ową pogodę, która przytłacza cierpienia ludzkie jakąś nieubłaganą i wieczną radością. Noc zapowiadała się równie sucha jak dzień.
„Wszędzie gwiazdy! — pomyślał starzec — ani jednej chmurki, ani jednej kropli wody!”
I głowa, podniesiona na chwilę, opadła mu na piersi.
Podniósł ją znowu i spojrzał jeszcze raz w niebo, szepcząc:
— Och, jedną łzę rosy, odrobinę litości!
Raz jeszcze pociągnął za łańcuch od studni, lecz daremnie.
W tej chwili usłyszał głos, który powiedział:
— Ojcze Mabeuf, chce pan, żebym podlała ogród?
Jednocześnie coś zaszeleściło w żywopłocie, jak gdyby przemykało się tam jakieś dzikie zwierzę, i starzec zobaczył wychodzącą z zarośli wysoką i chudą postać dziewczęcą, która stanęła przed nim i spojrzała nań śmiało. Wyglądała raczej na widmo wylęgłe z wieczornego zmierzchu niż na istotę ludzką.
Nim ojciec Mabeuf, który, jak już mówiliśmy, łatwo się przerażał, zdołał wyjąkać słówko, istota ta, z dziwną gwałtownością poruszająca się w mroku, odczepiła łańcuch, zanurzyła wiadro wyciągnęła je i napełniła konewkę. I poczciwiec zobaczył, że ta bosonoga i obdarta zjawa przebiega wzdłuż grządek kwiatów, rozlewając wokół życie. Szmer wody padającej na liście napełniał zachwytem duszę ojca Mabeuf. Wydawało mu się, że teraz rododendron jest szczęśliwy.
Opróżniwszy jedno wiadro, dziewczyna wyciągnęła drugie, potem trzecie. Podlała cały ogród.
Krążąc tak po ścieżkach, wśród których jej sylwetka wydawała się całkiem czarna, i poruszając podartą chustką na swoich długich kościstych ramionach, podobna była do nietoperza.
Gdy skończyła robotę, ojciec Mabeuf zbliżył się ze łzami w oczach i położył rękę na jej czole.
— Bóg ci pobłogosławi — rzekł. — Jesteś aniołem, bo troszczysz się o kwiaty.


[To fragment z Nędzników.]

Te zadrukowane na niej drobno i równo literki przygniotły kreślone ręcznie i zamaszyście słowa:
NIEDOŁĘŻNI
PŁACZĄ
BŁAGAJĄ
POLEGAJĄ

Piękno prozy równoważyła surowość starego artykułu z Proroka Codziennego ozdobionego zdjęciem Lazarusa, w którym komentowano jakieś jego decyzje, nie jest ważne jakie. Ważne, że ozdobiono je komentarzem:

pracują w ministerstwie
czy ona chciała pracować?

Ponadto w dowolne miejsca, wedle uznania, wpasować mógł sobie kilka sztuk świstków o identycznej treści, na których wołano:

zatem przyjdź


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Levi Rowle - przez Leviathan Rowle - 08.10.2023, 15:36
RE: Levi Rowle - przez Bard Beedle - 08.10.2023, 16:00
RE: Levi Rowle - przez Sarah Macmillan - 08.10.2023, 19:08
RE: Levi Rowle - przez Septima Ollivander - 11.10.2023, 14:35
RE: Levi Rowle - przez Laurent Prewett - 13.10.2023, 13:49
RE: Levi Rowle - przez Chester Rookwood - 13.10.2023, 23:22
RE: Levi Rowle - przez Septima Ollivander - 09.11.2023, 00:57
RE: Levi Rowle - przez Septima Ollivander - 28.05.2024, 13:53
RE: Levi Rowle - przez Perseus Black - 29.05.2024, 12:17
RE: Levi Rowle - przez Regina Rowle - 19.12.2024, 17:31
RE: Levi Rowle - przez Laurent Prewett - 03.01.2025, 22:27
RE: Levi Rowle - przez Regina Rowle - 25.01.2025, 01:05
RE: Levi Rowle - przez Czarny Pan - 09.02.2025, 21:40
RE: Levi Rowle - przez Lorraine Malfoy - 12.02.2025, 02:15
RE: Levi Rowle - przez Lorraine Malfoy - 14.02.2025, 08:35
RE: Levi Rowle - przez Eutierria - 28.03.2025, 22:58
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 10.04.2025, 10:52
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 25.04.2025, 20:40
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 05.05.2025, 14:50
RE: Levi Rowle - przez Mirabella Plunkett - 10.06.2025, 11:32
RE: Levi Rowle - przez Anthony Shafiq - 02.07.2025, 22:59
RE: Levi Rowle - przez Anthony Shafiq - 17.12.2025, 20:35
RE: Levi Rowle - przez Louvain Lestrange - 22.07.2025, 21:29
RE: Levi Rowle - przez Roselyn Greengrass - 24.07.2025, 09:56
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 05.12.2025, 01:07
RE: Levi Rowle - przez Astoria Avery - 06.12.2025, 00:02
RE: Levi Rowle - przez Mona Rowle - 08.12.2025, 20:47
RE: Levi Rowle - przez Faye Travers - 04.01.2026, 00:49
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 21.01.2026, 00:30
RE: Levi Rowle - przez Philomena Mulciber - 21.01.2026, 18:09
RE: Levi Rowle - przez Alexander Aristov - 22.01.2026, 10:43
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 23.01.2026, 00:28
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 06.03.2026, 12:42
RE: Levi Rowle - przez Dearg Dur - 07.03.2026, 23:10
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 30.03.2026, 02:13
RE: Levi Rowle - przez Helloise Rowle - 01.04.2026, 17:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa