05.02.2023, 23:17 ✶
Londyn 29.04.72
Bren,
Odwiedził mnie dzisiaj Erik. Wspomniał o tym, że się martwisz. Wiem też, że Salem rozpoczął temat. Nie mam Ci tego za złe, sama ostatnio zaczęłam się nad wszystkim zastanawiać.
Decyzja, którą podjęłam osiem lat temu nie była chyba do końca przemyślana, szczególnie, że w między czasie praktycznie zaczęła się wojna. Myślałam o tym dosyć długo, bo sytuacja wcale nie jest taka prosta. Dla dobra Mabel jednak postanowiłam jakoś to wszystko naprostować. Tym bardziej, że przecież i ja mogę umrzeć - wtedy nie miałaby możliwości poznać prawdy, co nie do końca jest sprawiedliwe, w końcu kiedyś może zechciałaby poznać swojego ojca.
Zamierzam zająć się wszystkim po Beltaine.
Nie martw się,
Nora