08.05.2025, 13:23 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2025, 11:20 przez Rodolphus Lestrange.)
Rodolphus już przechodził do następnego kominka i unosił różdżkę. Bez zastanowienia machnął nią w kierunku trzeciego kominka, zanim Nicholas zdążył cokolwiek powiedzieć. I tym razem nie mógł sprawdzić, czy jego zaklęcie zadziałało, lecz słowa drugiego śmierciożercy sprawiły, że drgnął i obejrzał się. A więc nie zadziałało. Przełknął przekleństwo, które cisnęło się mu na usta, a potem cofnął się o dwa kroki.
- Wiejemy - powiedział, nie chcąc by zaraz zaroiło się tu od aurorów. Mieli jeszcze sporo do zrobienia tej nocy i nie mieli czasu, by marnować go na walkę z kimkolwiek. Ruszył więc przed siebie, nie oglądając się na Nicholasa tylko po to, by znaleźć się za zakrętem. Jeszcze się nie teleportował, co prawda nie oglądał się na swojego towarzysza, lecz wiedział że jest on obok i nie zamierzał go zostawiać, jeżeli ten postanowiłby zostać i walczyć. Albo coś by mu po drodze przeszkodziło.
Rzucam na rozproszenie - PO - żeby pozbawić swój kominek nr 3 właściwości magicznych
Rzut PO 1d100 - 83
Sukces!
Sukces!
Edycja na prośbę MG o konsekwencje:
Tym razem się powiodło. I już wiadomo było, jak kominek powinien był zareagować, gdy pozbawiało się go właściwości magicznych. Lekkie zafalowanie powietrza, zieleń która nagle rozbłysła a potem zgasła jak płomień świecy, który ktoś zdmuchnął. Ten kominek został wyłączony z sieci, jeżeli ktoś będzie chciał przez niego przejść... To w sumie nie wiadomo, czy się odbije, czy po prostu nie będzie miał takiej opcji.
@Nicholas Travers