11.05.2025, 17:26 ✶
Północ rozpoczynała najgorętszą z faz ataku Śmierciożerców. Miasto pogrążone było w chaosie, ale teraz liczyli się tylko oni: krwistoczerwona łuna pożaru trawiącego miasto oświetlała dwie stojące na przeciw siebie sylwetki. Sfera rozpraszającej magii unosząca się wokół zamaskowanego mężczyzny była ledwie widoczna i choć nie dawała mu fizycznej ochrony, czekała na to by przyjąć na siebie cios jakiegokolwiek zaklęcia, które byłoby w niego wymierzone.
Różdżki poderwały się błyskawicznie, w dramatycznym pojedynku rozgrywającym się między ludźmi nieświadomymi łączącej ich historii. Zaklęcie Vulturisa jednak w ogóle nie opuściło sztywnej, tarninowej różdżki, a jego tarcza zamigotała i zniknęła po tym, gdy trafiło w nią zaklęcie dziewczyny.
Różdżki poderwały się błyskawicznie, w dramatycznym pojedynku rozgrywającym się między ludźmi nieświadomymi łączącej ich historii. Zaklęcie Vulturisa jednak w ogóle nie opuściło sztywnej, tarninowej różdżki, a jego tarcza zamigotała i zniknęła po tym, gdy trafiło w nią zaklęcie dziewczyny.
Pamiętajcie proszę o dopisywaniu na którą statystykę wykonujecie rzut.