• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus

[08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#14
13.05.2025, 20:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2025, 11:24 przez Rodolphus Lestrange.)  

Mężczyzna nie krzyczał - ich ofiara nie mogła krzyczeć, bo nie posiadała języka. Jednak osoby, które ten język straciły, potrafiły w całkiem głośny sposób wyrażać swój ból.

Trigger Warning: Przemoc (Odkryj)
Nie był to krzyk per se, lecz wycie. Wycie niemalże zwierzęce, gardłowe, zduszone. Jakby niewidzialna dłoń zacisnęła się na jego krtani i wykręcała struny głosowe, powodując głośny bulgot. Nie był w stanie krzyknąć, ale bulgotanie które wydobywało się z jego gardła, było chyba jeszcze bardziej przerażające. Strużki krwi spływały mężczyźnie po czole i wypływały z ust, a oczy były rozwarte szeroko w przerażeniu.

Próbował się opierać, to był naturalny odruch, lecz Rodolphus był silniejszy, a ich ofiara nie była oklumentą. Co więcej: celowo wdzierał się brutalnie do jego umysłu, by zadać mu jak najwięcej bólu. Oczy, które wyzierały przez szparki maski, błyszczały w niezdrowym podnieceniu, gdy widział skurcze mięśni na twarzy swojej ofiary. Język ukryty za kamuflażem smagał podniebienie, a usta rozciągały się w szaleńczym uśmiechu, gdy wchodził coraz głębiej i głębiej, prosto w meandry wspomnień. I wyciągał te najgorsze.
- Pierwsza miłość, tak? - cmoknął, kucając przy mężczyźnie. Był bezbronny i nie miał żadnych szans z Viperą - nie w chwili, gdy ten wdarł się do jego mózgu. Rodolphus był tak pochłonięty tym, co robił, że kompletnie olał swoich towarzyszy: mogliby teraz tańczyć cancana, podwijając "śmieszne szlafroki", jak je określiła Vika, a nie zwróciłby uwagi. - Własna siostra. To obrzydliwe.
To nie była do końca prawda, ale taki był jego cel: torturował go. Wyciągał te wspomnienia, które miała ofiara i komentował je na głos nie tylko po to, by go upokorzyć, ale i by wmówić mu, że tak było.
- Jesteś obrzydliwy. Nie wiem czy nie gorszy niż szlamy - nie widać było jednak, by się krzywił - ton jego głosu również na to nie wskazywał. - Nie zasługujesz na to, by mówić. Nie zasługujesz na to, by słyszeć. Nie zasługujesz na to, by widzieć.

Akcentował kolejne słowo, przeglądając kolejne wspomnienia. Kochał muzykę - uwielbiał zasypiać przy dźwiękach gramofonu. Już nigdy nie usłyszy muzyki.

Uwielbiał patrzeć na swoją żonę z samego rana. Już nigdy jej nie zobaczy.

Lestrange uniósł różdżkę i wyszedł z umysłu swojej ofiary, pozostawiając na wierzchu wspomnienia dotyczące najpiękniejszych chwil dotyczących zmysłu wzroku, mowy i słuchu.

A potem chwycił ledwo przytomnego mężczyznę za włosy i bezceremonialnie, brutalnie wsadził mu różdżkę w ucho. Najpierw jedno, a potem drugie. Szaleńczy bulgot, nieludzkie wycie ponownie przeszyło zaułek, a krew zbroczyła ciemną różdżkę śmierciożercy. Następnie wstał, pozostawiając mężczyznę na ziemi. Czy przeżyje? Nie wiedział. Lestrange cmoknął z zastanowieniem, a potem machnął różdżką, chcąc wytworzyć łyżeczkę, która wyłyżeczkuje ofierze gałki oczne. Cóż, najwyżej umrze.

Rzucam na kształtowanie 2K na wytworzenie łyżeczki, która wydłubie ofierze oczy
Rzut N 1d100 - 8
Akcja nieudana


Edycja na prośbę MG o konsekwencje
Spodziewał się, że wytworzy łyżeczkę, którą będzie można wyłyżeczkować jego oczy. A tak jego różdżka znowu, po raz kolejny tej nocy, odmówiła posłuszeństwa. Warknął, wściekły, bo nie taki był plan.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (4116), Rodolphus Lestrange (2445), Stanley Andrew Borgin (2872)




Wiadomości w tym wątku
[08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2025, 20:10
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 27.03.2025, 16:23
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Alexander Mulciber - 28.03.2025, 01:49
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 29.03.2025, 14:32
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 29.03.2025, 14:55
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Alexander Mulciber - 31.03.2025, 02:47
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 31.03.2025, 18:45
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 11.04.2025, 10:00
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Alexander Mulciber - 16.04.2025, 18:17
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 17.04.2025, 20:38
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.05.2025, 13:14
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Alexander Mulciber - 08.05.2025, 20:26
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 12.05.2025, 19:32
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 13.05.2025, 20:46
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Alexander Mulciber - 14.05.2025, 17:18
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 18.05.2025, 17:16
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 19.05.2025, 10:43
RE: [08 IX 1972] Życie to taniec, życie to śmierć | Stanley, Alexander & Rodolphus - przez Alexander Mulciber - 19.05.2025, 17:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa