• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints

RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#5
14.05.2025, 13:22  ✶  
Anthony do końca nie rozumiał co się dzieje, w trwającym wkoło oszołomieniu. Nie rozumiał czemu Julián z takim zaangażowaniem staje w jego obronie, skoro mimo ich małego gentleman's agreement wciąż stali po obu stronach barykady. Czuł się winny i jego wewnętrzny krytyk z pełnią goryczy i twardością osądu, punktował go i przyznawał rację oprawcą, nawet jeśli ów lincz był powodowany nieco inną wściekłością, nieco innymi powodami niż te, które Anthony znał, zapisane bezwzględnie na tkance jego duszy. Zepsucie nie postąpiło tak daleko, aby sięgnął po praktyki nekromanckie, w jego naturze też nie leżało torturowanie innych magią, choć przecież zezwalał na to swoim ogarom, gdy sytuacja go do tego zmuszała. Używał narzędzi. Ludzi. Sam nigdy nie zbrukał sobie rąk, więc ludność Londynu zrobiła to za niego.

Jeszcze nie wiedział, że farba ta jest koloru krwi. Jeszcze nie wiedział, że nie da jej się po prostu zmyć, po prostu rozwiać zaklęciem...

Co wiedział to fakt, że Bletchley widzi w nim chyba kogoś więcej, niż on sam, choć może szlachetny, praworządny auror postąpiłby tak bez względu na to, któż byłby ofiarą tego ataku? A może rzeczywiście uwierzył w Shafiq'ową grę, która miała go przedstawiać w najlepszym, najniewinniejszym, najdelikatniejszym świetle, tak żeby tylko przymknąć oko na rzeczy, które działy się przy okazji ich współpracy, żeby nie zauważać znikających dowodów, lekkich nagięć w dokumentacji... Ktoś mógłby powiedzieć o jego naiwności, ktoś mógłby wskazać na skuteczną manipulację ze strony Anthony'ego ale w tym konkretnym momencie... mężczyzna ze wszech miar czuł chęć bycia tym, który zasługuje na taką właśnie pomoc. Nie przez przeszłość, ale przez przyszłość, którą miał szansę jeszcze kształtować.

Tymczasem wiadro na odlew walnęło największego z oprychów, a jego czoło pokryło się czerwienią, nie tylko z powodu resztek farby, ale i rozcięcia, z którego trysnęła na niego ciepła jucha. Zatoczył się i nikt już nie deprecjonował możliwości "dziadka", który postanowił się wtrynić w ich społeczne przesłuchanie. Gruby dzieciak zwątpił, ale to łysy był pierwszym który dodał dwa do dwóch i nie zamierzał ryzykować. Łatwo było szarpać wychudłym politykiem bez obstawy, zdecydowanie nie warto było ryzykować z osobą, która nie tylko nie uciekła przed przeważającą liczbą przeciwników, ale też z impetem spacyfikowała ich przywódcę. Chaos rozkwitający na ulicach sprzyjał ich ucieczce, a dla obolałego Anthony'ego silne, wspierające go aurorskie ramię było tym czego tak bardzo potrzebował, żeby nie osunąć się na ziemię. No... może nie tylko jego ramię.

– W kieszeni... we wsiąkiewce... czekaj... – swobodnie przeszedł na hiszpański, skoro był z nim Pepito, a potem skrzywił się nieco, gdy podniósł rękę do wygranej na lammasowej Loterii, którą kazał sobie wszyć w swoją szatę. Kupił wtedy na jednym stoisku kilka eliksirów wiggenowych, a po ataku, którego doświadczył dwa tygodnie temu w podziemiach teatru nie rozstawał się z eliksirami przeciwbólowymi i wzmacniającymi. Jego lekarz rodzinny byłby dumny. Shafiq wyciągnął zieloną fiolkę i wypił ją z wprawą, której szczerze nie chciał mieć. – Idioci... miasto za chwile stanie w ogniu, a oni... – odkaszlnął nerwowo próbując się podnieść i stanąć o własnych siłach, nieintencjonalnie rozmazując farbę z siebie po płaskiej powierzchni plakatu reklamowego. Był kompletnie nieświadom faktu, że tuż za nim kroczył nie kto inny jak... Anthony Shafiq w najnowszym garniturze od Rosiera, zachęcający wszystkich swoim uśmiechem do skosztowania odrobiny luksusu. Jeszcze dziś ten i wiele innych Anthonych zostanie strawionych przez ogień. Jeszcze dziś... Jego poprzednie życie odejdzie w zapomnienie.

– Widziałeś Morpheusa? Widziałeś młodego Longbottoma? – zapytał nagle z nową energią, gdy lecznicze ciepło rozeszło się po trzewiach. Dłoń zacisnęła się mocniej na ciele aurora, w stalowych oczach okraszonych ramą skóry oblepionej czerwoną farbą iskrzyła desperacja. Było to dziwne pytanie, skoro Anthony i Morpheus nie uchodzili wcale w środowisku za bliskich przyjaciół. Z drugiej strony... czy ktoś mógłby podejrzewać dwójkę rozmawiających, policjanta i złodzieja że łączy ich coś więcej niż wzajemna niechęć?

wieża babel do rozmawiania z Bletchley'em w jego ojczystej mowie
rozpoznawalność VI, atak pod plakatem opisanym w karcie i możliwe do oglądania tutaj
motywacja ugruntowana przez poszukiwania anam cara, który przewidział własną śmierć podczas pożarów,
używam wsiąkiewki i eliksiru kupionego tutaj

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2161), Julián Bletchley (1610)




Wiadomości w tym wątku
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Anthony Shafiq - 08.05.2025, 14:54
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Julián Bletchley - 10.05.2025, 17:35
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Anthony Shafiq - 13.05.2025, 20:18
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Julián Bletchley - 13.05.2025, 23:19
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Anthony Shafiq - 14.05.2025, 13:22
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Julián Bletchley - 17.05.2025, 00:05
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Anthony Shafiq - 19.05.2025, 09:27
RE: RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Julián & Anthony] The red fire paints - przez Julián Bletchley - 21.05.2025, 20:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa