06.02.2023, 17:18 ✶
No właśnie chodzi o to, że nie tańczę. Ale skoro już się chwalisz, że potrafisz, możesz mnie nauczyć. Masz jednak rację: wszystko w szpitalu śmierdzi, a teraz szpitalem śmierdzę również ja. Mdli mnie już od tych wszystkich ziół i eliksirów, dosłownie i w przenośni. Mógłbyś być trochę milszy, bo w końcu PRAWIE UMARŁEM.
Doceniam, że lubisz Gal, ona Ciebie chyba też, skoro nadal przynosi listy.
Historia jest taka, że najwyraźniej ktoś transmutował jednego z Twoich krewniaków w czarnomagiczny przedmiot, a ten postanowił mnie ugryźć, pozbawiając mnie krwi. Ot, przygoda. Nazwę to coś Rookwood, przynajmniej zyska jakieś imię. Chociaż podejrzewam, że bardziej przypomina jednego z Twoich wujków. Podobnie zniszczone uzębienie.
I tak, serio rozwiązuję krzyżówki. Co mam, do cholery jasnej, robić? Przeczytałem już wszystko, co mogłem. Brenna wysłała mi nawet mugolską książkę. A na suficie są czterdzieści cztery dziury. Czterdzieści pięć, jeśli liczyć tę, którą przypadkiem wybiłem, myląc zaklęcia.
Skończ już podziwiać własną dupę. Ty się w ogóle widzisz w lustrze? Tak z ciekawości pytam.
Ej, dobra, ale teraz bądźmy poważni, tak na serio: TY MASZ NARZECZONĄ? Która nieszczęśnica z Tobą skończyła? I popatrz, walc się jednak przyda na weselu. Mam Ci gratulować, czy składać kondolencje?
Doceniam, że lubisz Gal, ona Ciebie chyba też, skoro nadal przynosi listy.
Historia jest taka, że najwyraźniej ktoś transmutował jednego z Twoich krewniaków w czarnomagiczny przedmiot, a ten postanowił mnie ugryźć, pozbawiając mnie krwi. Ot, przygoda. Nazwę to coś Rookwood, przynajmniej zyska jakieś imię. Chociaż podejrzewam, że bardziej przypomina jednego z Twoich wujków. Podobnie zniszczone uzębienie.
I tak, serio rozwiązuję krzyżówki. Co mam, do cholery jasnej, robić? Przeczytałem już wszystko, co mogłem. Brenna wysłała mi nawet mugolską książkę. A na suficie są czterdzieści cztery dziury. Czterdzieści pięć, jeśli liczyć tę, którą przypadkiem wybiłem, myląc zaklęcia.
Skończ już podziwiać własną dupę. Ty się w ogóle widzisz w lustrze? Tak z ciekawości pytam.
Ej, dobra, ale teraz bądźmy poważni, tak na serio: TY MASZ NARZECZONĄ? Która nieszczęśnica z Tobą skończyła? I popatrz, walc się jednak przyda na weselu. Mam Ci gratulować, czy składać kondolencje?