• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire

[08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#10
16.05.2025, 00:01  ✶  
– Tak. Na to wygląda – wymamrotał pod nosem Prewett, ponownie wpatrując się w ogień za oknem. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy został wciągnięty pod ziemię przez atakujące go korzenie, doznał paniki z powodu iluzji wody, powstrzymywał burzę w Mungu, jak i zleciał z dużej wysokości, gdy wredne miotła wzbijał się wbrew jego woli w powietrze, a jednak, pomimo własnych uprzedzeń, Prewett nie miał złudzeń że to żywioł ognia pozostawiał najgorsze rany. Zwłaszcza gdyby okazał się magiczny.

Tak. Zdecydowanie powinni przygotować się na wielu rannych.

A on będzie musiał tutaj siedzieć i tylko modlić się do Matki, aby jednym z poparzonych ciał nie był nikt mu bliski. I aby to wszystko szybko się skończyło. Zerknął na Jolene, rozmyślając nad czymś, ale na razie nic więcej nie powiedział.

Wreszcie odowrócił się od okna na dobre i skinął głową na uzdrowicielkę i panią Bletchley. Kobieta miała rację. Należało się ruszyć. Stojąc w miejscu nikomu nie pomogą. Ruszył więc wraz z pracownicą korytarzem, a Andrea wyprzedziła ich, mamrocząc coś pod nosem, że musi ostrzec też innych. Prawdę mówiąc nieobecność drugiej uzdrowicielki była mu obecnie trochę na rękę.
– Pani Bletchley. Proszę chwilę poczekać – powiedział, gdy przystanął w korytarzu i zawahał się, jakby nie do końca wiedział co właśnie chciał powiedzieć. – Nie wiemy co to jest za pożar. Może wkrótce będzie po wszystkim, a może nie. Jeśli... Jeśli chciałaby pani teraz wyjść i upewnić się, że pani rodzina jest bezpieczna, zadbam o to, aby nikt nie miał o to do pani o to żadnych pretensji.

Oczywiście, to nie tak, że każda pomoc nie była teraz na wagę złota, przecież w takiej sytuacji przyda się każdy, a Bletchley była zdecydowanie inteligentną czarownicą, która mogła pomóc, ale nie była też częścią personelu medycznego. Jeśli miała szansę być ze swoją rodziną, to powinna z niej skorzystać. I naprawdę nie zamierzał jej tego utrudniać.  Zwłaszcza kiedy pewnie wszyscy jeszcze byli tam, gdzie mieli być dzisiejszej nocy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1553), Jolene Bletchley (1593)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 05.04.2025, 19:04
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 10.04.2025, 15:43
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 16.04.2025, 16:10
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 18.04.2025, 18:21
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 21.04.2025, 22:22
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 23.04.2025, 01:17
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 26.04.2025, 00:04
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 04.05.2025, 16:31
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 13.05.2025, 23:03
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 16.05.2025, 00:01
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 16.05.2025, 13:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa