• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.09.1972] What will save us?

[08.09.1972] What will save us?
Sztafaż
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#5
16.05.2025, 10:55  ✶  
- Ała - syknął, gdy palce Layli pochwyciły jego ucho i zaczęły je tarmosić bezlitośnie. Trzepnął ją w rękę. - Zostaw mnie, kurwa mać.
Nie lubił wychodzić na zewnątrz. Bał się, że ktokolwiek go rozpozna - ludzie z Hogwartu, którzy wciąż myśleli, że jest martwy. Patrząc na to, co ostatnio odpierdalało się w Londynie, to wolał żeby tak zostało, w tym sensie, by nadal uważali że jest nieżywy i to jego trupa znaleziono. Ale nie mógł protestować, gdy siostra ciągnęła go za ucho i siłą wyprowadzała na zewnątrz. W takich chwilach przypominały mu się czasy sierocińca, z tą różnicą, że w cyrku Bellów przemoc była zwykle podyktowana rodzinną troską i czasem złośliwością: a nie nienawiścią, której doświadczył w bidulu.

Popiół. Że, kurwa, co?

- Jaki znowu popiół? - odtrącił rękę siostry, która zdążyła puścić jego ucho, a potem uniósł własną dłoń i pochwycił szary płatek. Roztarł go między palcami, patrząc na ślady niezbyt inteligentnym, nierozumiejącym wzrokiem. - Co? A, tak, zostawiłaś ją na krześle a już jedna się połamała, mam ją tut...
Drgnął, widząc ruch. Odwrócił głowę w kierunku szarpaniny i chyba tylko dlatego nie zauważył, że ktoś do nich podszedł i szarpnął Laylę tak, że ta wylądowała na ziemi. Nie spodobało mu się to - zacisnął mocno szczęki z wkurwu. I tak ostatnio było z nim źle, ledwo nad sobą panował.
- E, gnoju, może skacz do kogoś, kto może ci oddać, co? Mama nie uczyła, żeby kobiet nie bić? - warknął w jego stronę, zaciskając dłonie w pięści. Nie pamiętał by mu coś podjebali, ale to było całkiem prawdopodobne. Cokolwiek jednak miało się stać, nie pozwoli tak po prostu bić swojej siostry. Jak trzeba będzie, to mu przypierdoli.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Felix Bell (742), Pan Losu (82), The Tempest (1554)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1972] What will save us? - przez The Tempest - 27.03.2025, 04:20
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez Pan Losu - 27.03.2025, 04:20
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez Felix Bell - 27.03.2025, 20:42
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez The Tempest - 15.04.2025, 18:50
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez Felix Bell - 16.05.2025, 10:55
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez The Tempest - 13.07.2025, 04:41
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez Felix Bell - 21.10.2025, 11:22
RE: [08.09.1972] What will save us? - przez The Tempest - 23.10.2025, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa