• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi

jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#3
18.05.2025, 22:16  ✶  
Dolohov wyglądał dokładnie tak jak można się było po nim spodziewać.

Każda kępka brązowych włosów opadająca mu teraz na twarz, hacząca o przeciwsłoneczne okulary zasłaniające bure oczyska, wyglądała jak coś zaplanowanego przez fotografa kryjącego się za którąś z niedomkniętych okiennic okolicznej kamienicy. Zawsze, odkąd postanowił wynieść swoją popularność na szczyt szczytów, prezentował się taki sposób – nie nienaganny, bo nienaganni ludzie odrzucali, a on nie mógł odrzucać – za to z pewnością ekscentryczny i przy tym malarski. Wyglądał ciekawie. Nadzwyczajnie dziwnie w sposób, który był charakterystyczny dla niego – bo to do niego porównywano i będzie się porównywać przez lata, od jego decyzji zależało, czy te porównania będą komplementem, czy będą nosiły w sobie znamiona pogardy. Spora to była odpowiedzialność. Wątłe dłonie, które sięgnęły wspomnianych wcześniej okularów i przesunęły je z nosa na czubek głowy, należały do człowieka silnego, ale ta siła znajdowała się nie w ciele, lecz w głowie. Zgodnie z zapowiedzią urósł, przerósł Morpheusa zupełnie, ale przy tym wszystkim zdawał się ważyć mniej od niego. Wychudzony, maskujący ten fakt dobrze skrojonymi ubraniami, a jednak miał w sobie coś, co zakazywało mu to wytykać. Jakiś boski pierwiastek odciągający uwagę od tego jak starannie wyszyte były wszystkie gwiezdne wzory na ubraniach i z jaką precyzją dbano o to aby każdy z nich miał jakieś większe znaczenie – bo trzeba było patrzeć na całokształt, kontekst… czasem rozczarowanie malujące się na obliczu.

Zmarszczył brwi kiedy zorientował się, że Morpheus na niego nie patrzy, a później w odwecie, bo to przecież była walka, przybrał minę posągu. Z lekkością udawał kogoś zupełnie niewzruszonego, jakby nie stał przed Niewymownym drugi wieszcz, lecz marmur.

– Cóż – zaczął spokojnie, sprawnie maskując niechęć i inne emocje, zupełnie sprzeczne z oczekiwanymi. Niby to sobie wszystko zaplanował i przemyślał, ale emocje to jednak emocje – szczególnie w zestawieniu z takim widokiem. Nigdy nie miał w sobie tego co Morpheus – życie uczyniło go mistrzem materializacji pomysłów, Longbottoma zaś mostem pomiędzy światami. I to było tak bardzo widoczne – jego perfekcyjne ułożenie i wyjście na prostą zestawione z siwizną, starością i wyniszczeniem kogoś, kto znowu wchłonął za dużo emocji otoczenia. – Idiota – pomyślał Dolohov – jeżeli miał mieć problemy z wyznaczeniem granic, mógł dalej brnąć z tą pomiędzy nami. – Ale nie mógł tego powiedzieć. Za to w przeciwieństwie do niego niekoniecznie miał problem z zaczęciem jakiejś rozmowy. Skoro nie została mu ofiarowana, ciszę wypełniły jego słowa. – To brzmiało słodziej kiedy miałem piętnaście lat, Morfeuszu – powiedział, nie tracąc nic, co pozwalało mu zachować pozory. Nie wszyscy wokół musieli wiedzieć, jak mocno biło mu serce. – Zdążyłem wyrosnąć z bajki o tym, że nadawanie mi zdrobniałych pseudonimów niesie w sobie jakieś obietnice.

Na moment zadarł głowę, badając spojrzeniem mur. Mur, z którego nie dało się wyczytać wiele, póki stało się konkretnie przy nim, ale ta zagadka rozwiązywała się wraz z pierwszymi krokami.

– Chodź. Usiądziemy gdzieś, gdzie nie będą się na nas gapić – wyjaśnił, ruszając chodnikiem przed siebie i… tam też był taki murek. I przy następnym budynku też i… musieli minąć takich murków trzy sztuki, a po drodze dało się już domyślić prawdy – wydzielały przed mugolami zamknięty teren. Otoczony przez szereg kamieniczek plac, który Dolohov chciał kupić, skrywał wielki budynek, który chciał kupić. Budynek na ten moment niewidoczny, bo ukryty w podobny sposób co wiele innych budowli magicznych dzielnic.

Metalowa bramka zamknięta na zamek, który rozkluczał Vakel, znajdowała się w zaułku, do którego nie zaglądał nikt prócz ich dwójki, a kiedy przez nią przeszli: pojawił się. Nieco zapuszczony, ale godny podziwu. Już wkrótce miał stać się siedzibą instytutu.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (6095), Vakel Dolohov (7863)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 20.04.2025, 21:07
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 13.05.2025, 14:27
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 18.05.2025, 22:16
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 29.05.2025, 08:16
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 01.06.2025, 20:35
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 02.06.2025, 00:04
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 02.06.2025, 22:11
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 05.06.2025, 22:27
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 07.06.2025, 22:31
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 08.06.2025, 04:59
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 08.06.2025, 11:39
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 08.06.2025, 19:25
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 08.06.2025, 22:55
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 11.06.2025, 17:06
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 19.06.2025, 00:31
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 24.06.2025, 16:52
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 24.06.2025, 22:50
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 26.06.2025, 22:07
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 02.07.2025, 03:00
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 05.07.2025, 00:14
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 05.07.2025, 12:56
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 28.08.2025, 10:08
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 04.10.2025, 00:25
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 04.10.2025, 20:06
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 12.10.2025, 15:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa