• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia

[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#4
23.05.2025, 12:42  ✶  
Z wnętrza płonącej kamienicy rozległ się głuchy trzask, natychmiast zagłuszony przez syk ognia i pękające szkło. Wiatr zmienił kierunek – płomienie, dotąd wznoszące się pionowo, wychyliły się w bok i objęły sąsiedni dach, gdzie suche dachówki zajęły się ogniem niemal natychmiast. Z dymu wystrzelił płonący skrawek materiału – zasłona albo firanka – i opadł na bruk, wzniecając kolejne małe ognisko wśród porzuconych papierów i śmieci. W powietrzu unosił się duszący zapach przypalonej farby i przypalonego tłuszczu. Ktoś upuścił plastikowe wiadro z wodą – turlało się bezładnie po chodniku, gubiąc zawartość - wodę, która z pewnością nie wystarczyłaby.

Trzeba przesunąć te wozy! Inaczej straż pożarna nie dojedzie! – krzyk dotarł do aurorki, spoglądającej na nieprzytomnego kierowcę. Jego głowa oparta o kierownicę wozu była zalana czerwienią. Mimo prób nawiązania kontaktu pozostawał nieprzytomny, nieobecny – jakby oddzielony od świata cienką zasłoną krwi. W samochodzie szczęśliwie nie było nikogo więcej. Za jej plecami, ludzie do których mówiła wcześniej automatycznie wykonywali jej polecenia, bo choć nie należała do mugolskich służb, jej postawa i ton trenowane latami doświadczeń pracy w terenie robiły swoje, a w przerażeniu łatwiej było podążać za autorytetem nawet jeśli nie był on poparty odznaką.

Nad dachami zaczęły krążyć ptaki – niektóre zdezorientowane, inne w popłochu uciekały w kierunku rzeki. Ile potrzeba by nad głowami panikujących ludzi zaczęli latać na miotłach magowie, próbujący zorientować się co się dzieje?

Od drugiej części ulicy - tej która jeszcze nie była naznaczona pożarem ryczała syrena wozu strażackiego, klakson próbował zmusić ludzi od zniwelowania zatoru. Część sąsiadów próbowała nieudolnie gasić pożar. Żadna z osób na miejscu nie wyglądała na zdolną do opanowania sytuacji. Ogień gasł na chwilę – tylko po to, by powrócić silniejszy. Jakby miał własną wolę. Jakby odpowiadał atakiem na atak. Rzut oka w tamtym kierunku, pozwolił Cassandrze dostrzec jeszcze jeden bardzo niepokojący omen. Na ścianie ciągu kamienic pojawiły się dziwaczne czarne smugi pełzające tak, jakby macki rodem wprost koszmaru. Tyle że dla wiedźmy, zwłaszcza takiej na co dzień walczącej z czarnoksiężnikami, ów koszmar był swego rodzaju normą choć nigdy na taką skalę. Beltane... rozdardło świat, otworzyło przejście do równoległego wymiaru w którym część jej kolegów walczyła o przetrwanie. Odbyło się to jednak z dala od oczu mugoli, gdzie tylko mieszkańcy Doliny Godryka utyskiwali wciąż po działalności amnezjatorów. Teraz jednak było inaczej... Teraz wszystkich spotykał gniew niebios, domowa wojna czarodziejów rozlała się poza granice magicznej części Londynu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cassandra Cavendish (1838), Dearg Dur (1576)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Cassandra Cavendish - 08.05.2025, 21:32
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Dearg Dur - 10.05.2025, 09:21
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Cassandra Cavendish - 18.05.2025, 15:55
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Dearg Dur - 23.05.2025, 12:42
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Cassandra Cavendish - 03.06.2025, 22:24
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Dearg Dur - 13.06.2025, 18:44
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Cassandra Cavendish - 19.07.2025, 19:17
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Dearg Dur - 11.08.2025, 12:37
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Cassandra Cavendish - 11.11.2025, 22:03
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Cassandra i sąsiedzi] Początek nieszczęścia - przez Dearg Dur - 05.12.2025, 00:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa