• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli

[08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli
fretka
wiek
21
sława
I
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
kieszonkowiec
uwaga - metamorfomag na gigancie! dość wysoka mulatka, 175 cm, 83 kg, kręcone czarne włosy, intensywnie zielone oczy

Keyleth Nico Yako
#6
24.05.2025, 22:35  ✶  
To było bardzo głupie.

Kilka rzeczy w sumie było głupie.

Pierwsza to rumienić się jak jakiś podlotek, na widok ciężkich pięści opadających na mężczyznę w czerni.

Druga to - w sumie coś co nastąpiło wcześniej - to w ogóle się zmienić w człowieka. To generowało dużo niezrozumienia. To generowało dużo pytań.

I jeszcze miała nieodpowiednią twarz!

Poczuła strach. Taki w środku w środeczku, kiedy chce się dołączyć do stada, ale jego lider szczerzy kły i wbija Cię w ziemię. Jej co prawda nikt nie wbijał w ziemię (w pewnym sensie ona sama się tam wbiła, prawda?) To było antywbijanie się w ziemię, bo szarpnięciem poderwała się z bruku i została pociągnięta za nim. Odruchowo chciała zabrać rękę, kiedy złapał ją za rękaw, ale była słabsza, zdecydowanie słabsza od kogoś, kto sprawił że twarz tamtego człowieka wyglądała nie lepiej niż szyba, którą rozbił. Mogła spróbować się wysmyknąć, ale musiałaby wtedy zostawić płaszcz. A to był dobry płaszcz. Anglia zaś okazała się zimniejsza niż Key się wydawało. No... może nie w tej chwili.

Poczuła uścisk w żołądku, gdy tak warknął na nią, choć może po prostu była głodna z nerwów i tego całego morfowania w prawo i w lewo.

– Ja... eee... to nie jest moja wina, że pan zabrał moje dzisiejsze łóżko ze sobą w tamto miejsce! – zaczęła defensywnie, uciekając spojrzeniem, a jednak co jakiś czas wracając swoimi jadeitowymi ślepiami do niego. Czuła, że nie może się wyrwać. Jakby pierwszy raz została przyłapana na kradzieży kieszonkowej i teraz ciągnięta była do dyrektora szkoły. Czy był sens kłamać? Coś w twardym spojrzeniu pana Woody'ego mówiło jej, że nie. Czy zrobi jej krzywdę? Miała przeczucie, że może z nim będzie bezpieczniejsza niż bez niego. – Jestem... jestem... nikim ważnym. Ja... – gruchnęło im za plecami, gdy jakaś rudera zawaliła się, rozrzucając na boki dym i iskry niebezpiecznie tańczące na wietrze. Keyleth skuliła się i mimowolnie przylgnęła do ramienia spod którego ciężaru chciała się wcześniej wyrwać. Trzęsła się jak osika. Zupełnie jak fretka, która moment temu pełniła rolę przyjemnego kołnierza. – Proszę, niech mnie pan tutaj nie zostawia, nie wiem gdzie jest Rejwach, nie wchodziłam nigdy tak głęboko. – zaskomlała cicho. Bardzo chciałaby, żeby to była gra na litość, ale otoczenie napawało ją coraz większym strachem, przypominając wojny mugoli, zmuszające społeczność jej matki do migracji i szukania raz za razem innego miejsca by spokojnie żyć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Keyleth Nico Yako (1505), Woody Tarpaulin (1877)




Wiadomości w tym wątku
[08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 21.05.2025, 21:33
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 22.05.2025, 09:34
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 24.05.2025, 01:18
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 24.05.2025, 08:42
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 24.05.2025, 21:55
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 24.05.2025, 22:35
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 25.05.2025, 15:58
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 25.05.2025, 20:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa