• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli

[08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli
fretka
wiek
21
sława
I
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
kieszonkowiec
uwaga - metamorfomag na gigancie! dość wysoka mulatka, 175 cm, 83 kg, kręcone czarne włosy, intensywnie zielone oczy

Keyleth Nico Yako
#8
25.05.2025, 20:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.05.2025, 20:57 przez Keyleth Nico Yako.)  
Trochę łagodniał. Trochę pozostał szorstki. Trochę było jej przykro i głupio. Trochę cieszyła się, że może to wyszło, bo nie wyobrażała sobie jak w sumie mogłaby odsłonić się przed nim z tej szarady inaczej. Później. Gdy Pan Woody stałby się Po Prostu Woodym nie dla niej tylko... no właśnie. Dla Nico.

Lekko drgnęła, gdy wypowiedział jej imię. Jedno z jej imion. Rumieniec inaczej wyglądał na mleczno-czekoladowej skórze niż by wyglądał na policzkach rudowłosej Nico, absolwentki Hogwartu, ale nie myślała o tym. Jej wielkie jadeitowe oczy utkwione były w mężczyźnie i choć nie podbijała efektu iluzją, miały w sobie wiele, bardzo wiele z oczu wyciągniętego z kieszeni zwierzątka. Zdziwienie. Nadzieję. Strach.

Gdzieś po drodze, gdy szli, gdy trochę wyglądali jak ojciec ciągnący krnąbrną latorośl do domu po zbyt mocnej i zdecydowanie nieustalonej imprezie, gdzieś po drodze rękawem wskazywała mu jeszcze pożary świeże, w odnogach od Nokturnu, tam gdzie ogień jeszcze nie był rozhajcowany. Keyleth nie była zbyt rozważną istotą, ale zdecydowanie lubiła wkładać każdy ze swoich nosów z ciekawością małego pustynnego gryzonia. Nie mówiła jednak wiele, właściwie to wcale. Skinienie głową zamiast przytaknięcia, ciche sapnięcie spod zaciągniętego na głowę kaptura płaszcza. Plecak ją zdradzał, ale może później przyjdzie czas na rozmowę o nieco lepszej kradzieży tożsamości.

– Dotarłam do Anglii tydzień temu. Szukam... szukam mojego ojca, który dwadzieścia lat temu przybył stąd do mojej rodzinnej wsi nad jeziorem Tanganyika... To w Afryce. Daleko stąd. On miał nos jak wilkołaki. Nie wiem czy był wilkołakiem, myślę, że moja mama by wiedziała, gdyby tak było. Ja też... ja też mam taki nos i nie ee.. nie zmieniam się. W pełnię. W wilka. – Oj trzymała się go, trzymała blisko, trzymała kurczowo. Jak rozbitek ściskający deskę. – I tak ee... mam... mam na imię Keyleth.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Keyleth Nico Yako (1505), Woody Tarpaulin (1877)




Wiadomości w tym wątku
[08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 21.05.2025, 21:33
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 22.05.2025, 09:34
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 24.05.2025, 01:18
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 24.05.2025, 08:42
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 24.05.2025, 21:55
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 24.05.2025, 22:35
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Woody Tarpaulin - 25.05.2025, 15:58
RE: [08/09/72] Popioły w śnieżnej kuli - przez Keyleth Nico Yako - 25.05.2025, 20:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa