Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele ryzykują, gdy nie akceptują tego, co stawia przed nimi życie. Kiedy postanawiają oszczędzić sobie bólu i cierpienia, są winni swojej naturze, bo ten sposób odmawiają płacenia za życie i właśnie z tego powodu życie często prowadzi ich na manowce. Jeśli nie akceptują własnego przeznaczenia, w jego miejsce pojawia się inny rodzaj cierpienia, powstałego przez ucieczkę przed nieuniknionym. Morpheus od wielu lat wyznawał zasadę, że jeśli musi cierpieć, to niech to będzie z powodu rzeczywistości. Nie można zrobić więcej niż żyć tym, czym się naprawdę jest, a wszyscy składają się z przeciwieństw i sprzecznych tendencji.
Pozostawił informacje zdobyte w czasie oględzin Horyzontalnej, kogo widział, gdzie, śmigające znajome miotły, pożary, w końcu przepłukał gardło, jeszcze chwilę, podał sobie insulinę. Dlatego tyle to trwało. Z twarzy zniknęły ślady krwi, tak samo jak z okolic uszu, za to przebijał się tłusty zapach pączka z konfiturą różaną. Musiał zjeść, aby nie paść z innych powodów niż dusząca spalenizna, dymy, popiół. Już pierwszy wdech za drzwiami klubokawiarni wprawił go w okropny kaszel.
Popatrzył na Jonathana, popatrzył na Anthony'ego, oboje zmarnowani przez żywioł, z bruzdami popiołu, farby i zmartwienia na twarzach i zaraz to wyczuł. Za długo się znali. Zmarszczył brwi i nos w niezadowoleniu, nasuwając na twarz kwiecistą chustkę.
— Wpiszcie sobie kłótnie na inną datę w kalendarzu. Mamy rzeczy do roboty. — Gardło zaczynał mieć zdarte od przekrzykiwania okrzyków paniki i ognia. Ogień nigdy nie był milczący, on huczał, jemu huczało w uszach. Jak wszyscy przyjaciele od tylu lat, mieli swoje wzloty i upadki, więc Morpheusowi na ten moment było wszystko jedno. Może zaśmiałby się, urzeczony, gdyby dowiedział się, że drzazgą w palcu był jego tępawy, łysy, ukochany brat alkoholik, ale jako że nie wiedział, ta jedna radość dnia ominęła go całkowicie. — Apteka, musimy sprawdzić aptekę. Jeśli zaczną płonąć magiczne składniki, na dokładkę będziemy mieć halucynogenne opary.
Zwady:
Choroba przewlekła (I): Cukrzyca — Morpheus podał sobie insulinę oraz zjadł u Nory
Słabe płuca (I)