• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus

[11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus
Albo Roman
Przygrzewają, odgrzewają
Potem wody dolewają
To zupa Romana
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki - mierzy 193 cm. Elegancki, wyprostowany, z reguły z pogodnym uśmiechem na twarzy, ale często można również spotkać niecne ogniki w jego oczach, szczególnie kiedy przebywa w towarzystwie zaprzyjaźnionych sobie osób. Oczy szaroniebieskie, włosy ciemnobrązowe. Cechuje go nieskazitelnie gładka skóra, bez jakichkolwiek niedoskonałości. Nie uświadczy żadnych blizn. Ubiera się elegancko, zawsze adekwatnie do sytuacji. Bywa, że w jego towarzystwie kręci się biały, puchaty kot.

Romulus Potter
#32
29.05.2025, 10:29  ✶  
Dźgnięty. Zostałem dźgnięty. W niezbyt bezpieczne miejsce, ale kto by zwracał na to uwagę, skoro w moim aktualnie najbliższym otoczeniu najwyraźniej nie było osoby, która życzyłaby mi dobrze. Która życzyłaby mi chociaż życia, bo o zdrowie i szczęście nie miałem się co dopraszać u Prudence. Życzyła mi źle. Najgorzej. Możliwie najbardziej ostatecznie.
Dźgnięty. Zostałem dźgnięty. Czułem rozprzestrzeniający się, promieniujący ból. Uciążliwy. Trafiła mnie w obojczyk… Różdżką? Kijem? Imaginacją? Nieistotne. Ważne, że bolało, że umierałem, że zrobiła to bez skrupułów, z premedytacją. Była psychopatką.
Dźgnięty. Zostałem dźgnięty. Ale obudziłem się cały… i zdrowy? Skołowany. Zszokowany. Niepewny. Zdezorientowany. Kurewsko wściekły. Nieufny. Niezrozumiany. Niedowierzający… Mogłem sobie wymieniać, co nie zmieniało faktu, że prowodyrka, a właściwie główna winna – ZABÓJCZYNI – leżała sobie nieprzytomna obok. Może już budziła się do życia… albo kolejnego snu. Jeden czort wiedział!
– Zdradzony przez własną podświadomość… Dźgnięty. Dźgnięty przez osobę, której ufałem najbardziej – wymamrotałem niezadowolony, bardziej do siebie niż do tej zdrajczyni. Opierałem na niej swoje jestestwo w tej dziczy, w tych popapranych snach, a ona wykorzystała pierwszy lepszy moment, żeby się mnie pozbyć. Tak teraz, jak sobie pomyślałem, to to nieśmiałe pchnięcie nad wodą również nie było przypadkiem. Nie było nieśmiałością z jej strony, tylko aż nazbyt dużą, morderczą zachłannością. Pragnęła mojej śmierci. Pytanie: od jak dawna?
Nie wiedziałem, co się z nami działo. Pewne było to, że rany zniknęły, a wraz z nimi ból. Czułem tylko dyskomfort związany z moim brudnym i wymiętym ubraniem. Obawiałem się, że ten syf dotarł nawet do mojego tyłka. Nie było nic gorszego od syfu między pośladkami. Dobrze, że nie widziałem swoich włosów, brody, swojej okładkowej twarzy, bo ewidentnie umarłbym po raz drugi. Tym razem pękłoby mi serce, więc miałem nadzieję, że lustra w domu cioci Ulki – podobnie jak w jakimkolwiek innym, do którego może w końcu łaskawie dotrę – znikną za machnięciem magicznej różdżki, której przy sobie, przypomnijmy, nie miałem. Marny mój los.
Czułem ten wstrętny, słodki zapach jeżyn. Wampirzy zapach… Możliwe. Kojarzył mi się z jebanymi krwiopijcami, więc od dziś oficjalnie nienawidziłem jeżyn. Niech zgniją. Niech spłoną. Miałem ochotę wymiotować, bo nie chciałem myśleć o krwi jako o czymś kusząco-mdłym. Nie! Po prostu nie!
Odsunąłem się od tych krzaków i wziąłem głęboki oddech, by pozbyć się tego zapachu z głowy, ale niestety cały byłem ubadziany w soku. Ohydztwo. Co by powiedział na to ojciec? Co by powiedziała Cassandra? A już nawet nie wspomnę o guru moich stylizacji – Corneliusie Lestrange'u! Wypisałby mnie z Zakonu Penisów w trybie natychmiastowym.
Moje rozmyślania przerwał śmiech. Nie brzmiał zbyt optymistycznie, ale zdawał się oddalać, więc chyba problem rozwiązany? Jakiś poltergeist? Możliwe. Były częstymi stwórcami obłędów u moich pacjentów. Co nie zmieniało faktu, że żaden poltergeist nie nakłaniał Prudence do dokonania ZABÓJSTWA!!!
Czy coś mi dolegało? Niezależnie od tego, czy Prudence się zainteresowała, czy też nie, czy może jednak zamierzała mi poprawić, dobić, czy cokolwiek, zamierzałem się uzewnętrznić. Nie byłbym sobą, gdybym tego nie zrobił.
– Och, nic. Drobnostka. Tylko zbrodnia przeciwko magipsychiatrom. Jakieś dziesięć lat terapii i może wybaczę. Ale dzisiaj… dzisiaj jestem skrzywdzony. Fizycznie i emocjonalnie. – Tak, tego zamierzałem się trzymać. Albo na tym siedzieć, bo nie wyobrażałem sobie, że teraz wstaję. Co najwyżej się od niej odczołgam, odturlam albo cokolwiek, bo byłem wymięty. Nie tylko z odzieniem, ale też fizycznie.
Odsunąłem się nieco bardziej od tej psychopatki. I od wstrętnych jeżyn. Ten zapach był wszędzie. Nie wstawałem, tylko przesuwałem się po runie leśnym. Już miałem gdzieś, co się w nim znajdowało. Byłem zmęczony. Wtedy też zsunęła się na moją dłoń różdżka. Ten patyk, którym zaatakowała mnie Prudence. Różdżka… Złapałem ją w rękę, nie przyglądając się jej bliżej. Coś… zaiskrzyło? Między nami?
– Czy to twoja różdżka?! – zapytałem tej zdrajczyni. Jeśli potwierdziła, nie zamierzałem jej oddawać narzędzia zbrodni. Jeśli zaprzeczyła, zamierzałem przygarnąć zdobycz (różdżkę), by się bronić. I może wyczarować jakieś miłe gniazdko do spania.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (40), Paracelsus (7251), Prudence Fenwick (8210), Romulus Potter (6465)




Wiadomości w tym wątku
[11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 04.05.2025, 14:54
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 05.05.2025, 13:00
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Pan Losu - 05.05.2025, 13:00
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 05.05.2025, 20:13
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 07.05.2025, 11:45
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 07.05.2025, 12:28
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 08.05.2025, 16:40
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 08.05.2025, 17:51
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 09.05.2025, 15:18
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 10.05.2025, 12:26
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 12.05.2025, 15:01
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 12.05.2025, 17:02
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 12.05.2025, 21:45
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 13.05.2025, 15:38
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 13.05.2025, 19:21
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 14.05.2025, 12:17
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 15.05.2025, 14:52
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 15.05.2025, 19:15
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 16.05.2025, 09:33
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 19.05.2025, 14:49
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 19.05.2025, 17:46
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 19.05.2025, 20:26
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 20.05.2025, 03:53
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 20.05.2025, 13:38
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 20.05.2025, 18:19
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 21.05.2025, 02:04
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 23.05.2025, 21:01
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 25.05.2025, 12:37
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 27.05.2025, 20:03
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 27.05.2025, 20:30
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 27.05.2025, 23:41
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 29.05.2025, 10:29
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 29.05.2025, 16:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa