29.05.2025, 15:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2025, 15:46 przez Keyleth Nico Yako.)
Była bardzo roztrzęsiona. Jeden z jej wisiorków został skradziony! Przyczepiony do plecaka kusił swoją świeconiewością, był to jeden z gadżecików, który po prostu bardzo lubiła i wolała go mieć przyczepiony jako talizman ochronny do worka, niż nosić ze sobą na szyi czy nadgarstku. I ktoś się na niego połasił! Rzecz była wcale nie taka wykwintna, ona sama jako złodziejka nigdy by się na to nie połasiła. Szkiełka i korale, wzmocniony magią sznurek i dwa symbole ochronne wyryte na kości. Symbole, które dostała od matki.
Wartość sentymentalna była niewyobrażalnie większa w stosunku do wartości tego przedmiotu jako tako.
Już wczoraj wieczorem rozpaczała z tego tytułu, ale Lewis pocieszył ją i poradził, żeby zajrzała na skrzyżowanie. W sensie do Crossroadsów, do pani Burke, która wie gdzie rzeczy są. Niestety chłopak nie mógł iść razem z nią, to znaczy wspominał że może ale dopiero popołudniu, a ona NIE MOGŁA się powstrzymać. Zanim zdążyła pomyśleć, uznała, że pójdzie tam jako "lokals". Rude włosy, przyduża szata po siostrze. Absolwentka Hogwartu Niko do usług. W końcu właśnie w takiej postaci przemierzała tą dziwną ulicą, która nawet w środku dnia zdawała się być skryta światłocieniem. A potem... czy wyjdzie czy nie wyjdzie, musiała iśc na nokturn. Najwyżej ukryje twarz w głębokim kapturze.
!nokturn
Wartość sentymentalna była niewyobrażalnie większa w stosunku do wartości tego przedmiotu jako tako.
Już wczoraj wieczorem rozpaczała z tego tytułu, ale Lewis pocieszył ją i poradził, żeby zajrzała na skrzyżowanie. W sensie do Crossroadsów, do pani Burke, która wie gdzie rzeczy są. Niestety chłopak nie mógł iść razem z nią, to znaczy wspominał że może ale dopiero popołudniu, a ona NIE MOGŁA się powstrzymać. Zanim zdążyła pomyśleć, uznała, że pójdzie tam jako "lokals". Rude włosy, przyduża szata po siostrze. Absolwentka Hogwartu Niko do usług. W końcu właśnie w takiej postaci przemierzała tą dziwną ulicą, która nawet w środku dnia zdawała się być skryta światłocieniem. A potem... czy wyjdzie czy nie wyjdzie, musiała iśc na nokturn. Najwyżej ukryje twarz w głębokim kapturze.
Metamorfomagia III, Transmutacja ◉◉◉○○ - próbuję zmienić się w dziewczynę z Edynburga.
Rzut Z 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana
!nokturn