• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram

[Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram
Kwintesencja kobiecości
wpisano zdradę w pocałunek
w czułe spojrzenia, w szlachetny trunek
wiek
50
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
właścicielka antykwariatu
Co widzi się jako pierwsze po zauważeniu Tessy na ulicy? Na pewno to, że jest dosyć wysoka — ma w końcu 178 centymetrów wzrostu — a całe wrażenie potęgują buty na małym, ale wciąż!, obcasie. Po drugie, przenikliwe spojrzenie, które zdaje się równocześnie spoglądać prosto w duszę za twoimi oczami, a także patrzeć prosto przez ciebie. Jakby jednocześnie widziała wszystko i nic. Po trzecie, przy wizytach w mugolskim Londynie ubiera się dosyć stonowanie; świetnie skrojony komplet lub zwyczajna koszula, wciśnięta w dopasowane spodnie garniturowe. Kiedy, jednak, jest w zaciszu własnego domu lub wybiera się z wizytą do rodziny czy przyjaciół, pozwala wyjść na wierzch swojej nieco bardziej kolorowej, czarodziejskiej stronie. Po czwarte, a także, nareszcie, ostatnie, Tessa zawsze trzyma w ręku długą, staromodną lufkę z papierosem, nawet jeśli nie ma w intencji go odpalać.

Quintessa Longbottom
#4
31.05.2025, 01:02  ✶  
Kiedyś wszystko było łatwiejsze.
Człowiek przejmował się SUM-ami; ze stresu nie jadło się tydzień przed egzaminami, a w dzień testów profilaktycznie wymiotowało się do kibla, żeby śniadanie nie podeszło do gardła w trakcie pisania na wielkiej sali. Stamtąd nie było już ucieczki. Starsze roczniki zarzekały się, że choćbyś narobił w gacie czy, co właśnie stresowało Tessę najbardziej, byś się porzygał, to musiałeś siedzieć. Jeśli nauczyciel miał litość, co nie zdarzało się często, to może by cię wyprowadził na zewnątrz i smagnął po mordzie Chłoszczyść, a potem pouczył, żeby nie jeść aż tak dużo przed następnym egzaminem. Zaraz potem siódmoklasiści ostrzegali, że owsianka w połączeniu z jajecznicą nigdy nie była dobrym pomysłem.
Po szkole przyszedł czas na obgryzanie paznokci przez pracę. U Gringotta w końcu nie było miejsca na robienie czegokolwiek na pół gwizdka. Cały czas czuła, że patrzono jej na ręce, a koledzy z pracowniczego biurka nie byli jednak aż tak zapaleni, jak ona. Woleli odbębnić robotę — odbić kartę przy wejściu, przez cały dzień niechętnie wykonać zlecenia, a na sam koniec podpisać się na liście i wrócić do domu. Ewentualnie wyjść czasem na piwo.
Nie rozumiała tego. Jak ludzie, pracujący w takim miejscu nie kwestionowali podstawionych im pod nos kodów, układów, starych pieczęci, których błędne rozbrojenie skutkowało potencjalnym wybuchnięciem zaklęcia prosto w twarz? Nie rozumiała tego. Nie potrafiła się dostosować do nudnego, dekadenckiego środowiska, w jakim przyszło jej spędzić aż cztery lata.
— Nie wiem — odparła zaraz na wspomnienie o Dolinie. Pokręciła głową, podnosząc palce do skroni, jakby próbowała odgonić nadchodzący ból głowy. — Boję się co z tatą.
Czuła, że brzmiała na powrót jak nastolatka. Jakby znowu miała osiemnaście lat, a po skończeniu Hogwartu nie miała się gdzie podziać, a stary Longbottom ponownie — bo po raz  trzeci — namawiał ją, żeby wprowadziła się do Warowni. Zawsze mówiła, że nie miała kontaktu z ojcem. Ale tak naprawdę po stracie jednego, prędko zyskała drugiego.
— Tak, oczywiście, właśnie miałam się tym zająć. — Machnęła ręką w stronę kilku lekko zdezelowanych i wyraźnie zakurzonych śpiworów, leżących w nieładzie obok kontuaru. — Znalazłam też dwa łóżka polowe i… jakieś zabawki. Jo kiedyś mi je przyniosła, a kredki i kolorowanki na pewno też się znajdą. Spróbuję znaleźć coś do zasłonięcia tego nieszczęsnego okna. Na razie koc będzie musiał wystarczyć.
Spojrzała na niego, starając się powstrzymać w sobie impuls, żeby nie poprosić go, aby został. Żeby nie ruszał z powrotem w noc, gdzie nie czekało go nic poza płomieniami. Ostatnimi czasy naprawdę zrozumiała, jak bardzo kruche były podwaliny ich życia. Jak bardzo łatwo każdy z nich mógł zwyczajnie zniknąć. Odejść.
Parsknęła tylko na jego kolejne słowa.
— Nie mam pieprzonego pojęcia — rzuciła wyraźnie zmęczona. — Udało nam się ugasić ogień zanim się rozprzestrzenił, ale smród pozostał. Muszę znaleźć jakieś kadzidła. Mam nadzieję, że się nie podusimy.
Zniknęła potem na zapleczu na krótką chwilę, zostawiając Morpheusa z zadaniem ułożenia wcześniej wspomnianego kącika dla dzieci — została mu powierzona również malutka skrzyneczka z sojowymi świecami i zabytkowa lampa naftowa. Wróciła po dłuższej chwili zaopatrzona w pudełko z kadzidłami i zabandażowaną rękę.
Odpaliła jedno polanko, a powietrze dookoła nich wypełniło się zapachem białej szałwi.
— Musisz tam wrócić, prawda? — zapytała jedynie po krótkiej chwili ciszy. Nie czekała jednak na jego odpowiedź, a odstawiła palący się aromat na pobliską ceramiczną podstawkę i chwyciła jego twarz w swoje dłonie. A potem ucałowała go w czoło, otaczając go zapachem wanilii i bzu. — Wróć bezpiecznie.
A potem ścisnęła go palcami za policzek.
— Bo nie ręczę za siebie.


It's such an ancient pitch
But one I wouldn't switch
'Cause there's no nicer witch than you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (2086), Quintessa Longbottom (1704)




Wiadomości w tym wątku
[Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Morpheus Longbottom - 28.05.2025, 15:28
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Quintessa Longbottom - 28.05.2025, 22:25
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Morpheus Longbottom - 29.05.2025, 20:12
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Quintessa Longbottom - 31.05.2025, 01:02
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Morpheus Longbottom - 31.05.2025, 10:25
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Quintessa Longbottom - 05.06.2025, 23:27
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Morpheus Longbottom - 10.06.2025, 12:34
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Quintessa Longbottom - 19.06.2025, 00:29
RE: [Spalona Noc, 8 IX, Quintessa & Morpheus] Citalopram - przez Morpheus Longbottom - 20.06.2025, 15:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa