07.02.2023, 08:21 ✶
W zasadzie nie do końca rozumiem całą sytuację, ale pozwolę sobie wypowiedzieć się ze swojej perspektywy.
Nie rozumiem czemu mamy robić problem w kontekście stanowisk prefektów oraz przynależności do drużyny quidditcha. Przy pierwszej kwestii wystarczy uznać, że z powodu pewnych czynników powołano większą grupę uczniów na to stanowisko (3-4) i mamy spokój. W przypadku drużyny, wcześniej już padł argument na temat zawodników rezerwowych. Ja go kupuje.
Jednocześnie zasada powołania większej liczby prefektów wchodziłaby w życie wyłącznie w przypadku postaci powracającej z nieaktywności. Unikamy wtedy poprawiania KP, nie dorzucamy nikomu roboty.
Druga kwestia to spis. Skoro takowy istnieje, to rozpiske zajętych stanowisk może sprawdzić zarówno gracz na etapie tworzenia KP, jak i osoba sprawdzająca. Przecież to tylko chwila roboty.
Ogólnie nie podoba mi się pomysł z poprawianiem KP z powodu takiej pierdoły. Raz, że zawracamy głowę graczom. Dwa, że dokładamy w ten sposób roboty osobom odpowiadającym za KP, a i bez tego czasami ma się wrażenie, że nanoszenie zgłoszonych poprawek zajmuje wieczność. Nie ma sensu komplikować sobie spraw, które same w sobie nie są skomplikowane.
Nie rozumiem czemu mamy robić problem w kontekście stanowisk prefektów oraz przynależności do drużyny quidditcha. Przy pierwszej kwestii wystarczy uznać, że z powodu pewnych czynników powołano większą grupę uczniów na to stanowisko (3-4) i mamy spokój. W przypadku drużyny, wcześniej już padł argument na temat zawodników rezerwowych. Ja go kupuje.
Jednocześnie zasada powołania większej liczby prefektów wchodziłaby w życie wyłącznie w przypadku postaci powracającej z nieaktywności. Unikamy wtedy poprawiania KP, nie dorzucamy nikomu roboty.
Druga kwestia to spis. Skoro takowy istnieje, to rozpiske zajętych stanowisk może sprawdzić zarówno gracz na etapie tworzenia KP, jak i osoba sprawdzająca. Przecież to tylko chwila roboty.
Ogólnie nie podoba mi się pomysł z poprawianiem KP z powodu takiej pierdoły. Raz, że zawracamy głowę graczom. Dwa, że dokładamy w ten sposób roboty osobom odpowiadającym za KP, a i bez tego czasami ma się wrażenie, że nanoszenie zgłoszonych poprawek zajmuje wieczność. Nie ma sensu komplikować sobie spraw, które same w sobie nie są skomplikowane.