01.06.2025, 02:07 ✶
09 / 09 / 72
Wszystko spłonęło.
Nie żartuję, cały mój dom rodzinny spłonął. Ogień nie zabrał moich rodziców, ale zabrał tak wiele wspomnień, że rozważę kupno myślodsiewni. Zapewne zastanawiasz się, jakim cudem udaje mi się zachować taki estetyczny charakter pisma. Nawet przez sekundę nie zadrżała mi ręka. Otóż, wpierw spisałam dwadzieścia pięć wyjców, które wysłałam do ludzi, którym chciałam coś wykrzyczeć. Aktualnie niczym kokon przeobrażam się w motyla – nic mnie nie powstrzyma.
Informuję Cię o dwóch istotnych sprawach:
Po pierwsze – mieszkam teraz w Londynie.
Po drugie – nawet nie próbuj odwiedzać biura odpowiedzialnego za działanie Sieci Fiuu. Chochlik mi pisnął, że mają skrzynki zawalone przez jakąś wariatkę...
Ściskam,
Kwiatuszek