01.06.2025, 08:40 ✶
Posłała Atreusowi krzywe spojrzenie. Czemu im było nie po drodze do tej pory? Cóż... Może dlatego, że według niej Bulstrode zawsze zgrywał ważniaka, zawsze wiedział lepiej i kochał mówić innym, co mają robić? Jako Auror sprawdzał się doskonale, uratował też jej życie: i była mu wdzięczna. Ale nie rozumiał chyba, jak silna więź łączyła rodzeństwo. Miała tak po prostu zostawić Ambroise na pastwę ognia?
- Niech ci będzie - powiedziała w końcu, odpuszczając. Swoje słowa kierowała do Basiliusa, bo akurat jego wypowiedź trafiła do jej upartej duszy. Oczywiście że chciała odnaleźć brata, ale nie chciała robić mu więcej problemów. Jeżeli faktycznie ją zawieje gdzieś w okolicy, to... Nawet nie chciała o tym myśleć. Usiadła więc na krześle i wlepiła wzrok w rozwaloną nogę Bulstrode'a. - Nieźle go poszarpało. Dlatego nie lubię korzystać z teleportacji.
Powiedziała cicho, kierując swoje słowa do Prewetta, mimo że mówiła przecież o Atreusie, który był obok. Ale obraziła się, bo czemu nie, i na razie nie zamierzała się do aurora odzywać.
- Niech ci będzie - powiedziała w końcu, odpuszczając. Swoje słowa kierowała do Basiliusa, bo akurat jego wypowiedź trafiła do jej upartej duszy. Oczywiście że chciała odnaleźć brata, ale nie chciała robić mu więcej problemów. Jeżeli faktycznie ją zawieje gdzieś w okolicy, to... Nawet nie chciała o tym myśleć. Usiadła więc na krześle i wlepiła wzrok w rozwaloną nogę Bulstrode'a. - Nieźle go poszarpało. Dlatego nie lubię korzystać z teleportacji.
Powiedziała cicho, kierując swoje słowa do Prewetta, mimo że mówiła przecież o Atreusie, który był obok. Ale obraziła się, bo czemu nie, i na razie nie zamierzała się do aurora odzywać.