01.06.2025, 18:28 ✶
Odpowiedź na list.
Szanowny Panie,
Dziękuję za list – oryginalny, niepokojący, a zarazem poruszający w sposób, którego nie spodziewałem się przed poranną kawą.
Nie zamierzam Pana oceniać. Sny bywają bardziej wymowne niż jawne myśli, a ogórki… no cóż, bywały gorsze przypadki. To, co Pan opisuje, może wskazywać na kilka możliwości – od zakłóceń snu po bardziej złożone kwestie natury magiczno-emocjonalnej.
Zdecydowanie zalecam osobistą wizytę w Lecznicy Dusz. Nie tylko dlatego, że sytuacja wymaga fachowej analizy, ale też dlatego, że czasem rozmowa w cztery oczy potrafi więcej niż tuzin listów.
Proszę powołać się na ten kontakt. Znajdziemy dogodny termin. I proszę nie martwić się spojrzeniami sąsiadów. Ich sny zapewne nie są wcale mniej dziwaczne. Po prostu lepiej udają.
Londyn, 8 września 1972 roku
Szanowny Panie,
Dziękuję za list – oryginalny, niepokojący, a zarazem poruszający w sposób, którego nie spodziewałem się przed poranną kawą.
Nie zamierzam Pana oceniać. Sny bywają bardziej wymowne niż jawne myśli, a ogórki… no cóż, bywały gorsze przypadki. To, co Pan opisuje, może wskazywać na kilka możliwości – od zakłóceń snu po bardziej złożone kwestie natury magiczno-emocjonalnej.
Zdecydowanie zalecam osobistą wizytę w Lecznicy Dusz. Nie tylko dlatego, że sytuacja wymaga fachowej analizy, ale też dlatego, że czasem rozmowa w cztery oczy potrafi więcej niż tuzin listów.
Proszę powołać się na ten kontakt. Znajdziemy dogodny termin. I proszę nie martwić się spojrzeniami sąsiadów. Ich sny zapewne nie są wcale mniej dziwaczne. Po prostu lepiej udają.
Z poważaniem,
Romulus Peter Potter
Magipsychiatra
Lecznica Dusz – Zapraszamy bez lęku (i bez warzyw)
Lecznica Dusz – Zapraszamy bez lęku (i bez warzyw)