Droga Noro,
urwanie głowy byłoby lekkim niedopowiedzeniem względem tego, jak wyglądała sytuacja. Całe szczęście, ściągnięto dodatkowe wsparcie, więc można uznać, że jest odrobinę bardziej stabilnie. Odradzam Ci jednak chwilowe korzystanie z usług szpitala, jeśli nie zaistnieje pilna konieczność. W razie potrzeby kontaktuj się bezpośrednio ze mną albo z Corneliusem. Któryś z nas z pewnością będzie do dyspozycji.
Cieszę się, że cukiernia nie ucierpiała znacząco. Natomiast to, o czym piszesz wydaje się co najmniej osobliwe. Na czym dokładnie polega problem?
Z Thomasem wszystko w porządku? Aktualnie wygląda na to, że przestał się do mnie odzywać. Potencjalna przyczyna jest mi znana. Nie musisz się tym przejmować. Nie zamierzam być nachalny, rzecz jasna, znasz mnie zresztą, ale lekko zaniepokoiły mnie Twoje słowa o potrzebie znalezienia klątwołamacza, skoro jeden u Ciebie mieszka. Nic mu nie jest?
Co do Twojego problemu, być może będę w stanie polecić Ci kogoś, kto zna się na klątwach, ale wpierw potrzebowałbym więcej informacji.
Dziękuję za słodkości. Jak zwykle: wyborne. Kawa też brzmi świetnie. Tak samo jak rozmowa. Postaram się znaleźć czas na początku tygodnia.
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down