03.06.2025, 14:26 ✶
do listu tym razem zostały dołączone babeczki czekoladowe
Roise,
nie wybieram się aktualnie do Munga, ale dziękuję za ostrzeżenie. Wiesz, że z drobnymi dolegliwościami jestem w stanie poradzić sobie sama, a żadne większe nas aktualnie nie dotyczą, jakby coś się działo to będę odzywać się do Ciebie, nie sądzę, żeby ktoś tak zapracowany jak Cornelius miał czas na zajmowanie się moimi drobnymi problemami.
Kłopot polega na tym, że ogień trochę zwęglił mi dach, jedno okno zostało zniszczone, przez co meble pokryły się sadzą, nie da się jej wyczyścić, wszystko nadal jest osmolone. Kiedy dotykam mebli sadza zostaje na dłoniach i nie da się ich domyć. Podejrzewam, że to musi być jakaś klątwa. Do tego w nocy na ścianie pojawia się kształt dłoni, a na szyjach ludzi, którzy u mnie spali ślady palców, jakby ktoś próbował ich dusić. Panuje tu dziwna atmosfera. Nie wiem do końca o co chodzi, a wiesz, że nie jestem szczególną specjalistką w tej dziedzinie magii. Thomas nie mógł tutaj zasnąć, więc aktualnie przebywa poza Norą.
Pokłóciliście się z moim bratem? Czy co się stało? Nie wtrącam się w Wasze sprawy, bo mnie one nie dotyczą, a jak wiesz, darzę Cię ogromnym zaufaniem, nigdy mnie nie zawiodłeś, więc wydaje mi się, że nie powinnam się angażować w to, co się między Wami dzieje.
Jeśli posiadasz namiary na kogoś, kto może pomóc, to chętnie skorzystam ze wsparcia.
Nigdzie się nie wybieram, więc wpadnij, gdy znajdziesz chwilę.
Pozdrawiam
Londyn 10.09.1972
Roise,
nie wybieram się aktualnie do Munga, ale dziękuję za ostrzeżenie. Wiesz, że z drobnymi dolegliwościami jestem w stanie poradzić sobie sama, a żadne większe nas aktualnie nie dotyczą, jakby coś się działo to będę odzywać się do Ciebie, nie sądzę, żeby ktoś tak zapracowany jak Cornelius miał czas na zajmowanie się moimi drobnymi problemami.
Kłopot polega na tym, że ogień trochę zwęglił mi dach, jedno okno zostało zniszczone, przez co meble pokryły się sadzą, nie da się jej wyczyścić, wszystko nadal jest osmolone. Kiedy dotykam mebli sadza zostaje na dłoniach i nie da się ich domyć. Podejrzewam, że to musi być jakaś klątwa. Do tego w nocy na ścianie pojawia się kształt dłoni, a na szyjach ludzi, którzy u mnie spali ślady palców, jakby ktoś próbował ich dusić. Panuje tu dziwna atmosfera. Nie wiem do końca o co chodzi, a wiesz, że nie jestem szczególną specjalistką w tej dziedzinie magii. Thomas nie mógł tutaj zasnąć, więc aktualnie przebywa poza Norą.
Pokłóciliście się z moim bratem? Czy co się stało? Nie wtrącam się w Wasze sprawy, bo mnie one nie dotyczą, a jak wiesz, darzę Cię ogromnym zaufaniem, nigdy mnie nie zawiodłeś, więc wydaje mi się, że nie powinnam się angażować w to, co się między Wami dzieje.
Jeśli posiadasz namiary na kogoś, kto może pomóc, to chętnie skorzystam ze wsparcia.
Nigdzie się nie wybieram, więc wpadnij, gdy znajdziesz chwilę.
Pozdrawiam
Nora