• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze?

[Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze?
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#6
04.06.2025, 22:57  ✶  

Tam, gdzie Morpheus składał modły do bóstw czczonych przez starożytnych Rzymian, tam myśli Guinevere kierowały się do jej rodzinnej ziemi. Krainy ognia i wody – ogromnych pustyń i gorącego słońca, ale też życiodajnej matki-wody, Nilu. Nie bez powodu uważała, że tak naprawdę egipscy bogowie, przedstawiani jako hybryda zwierzęcia z człowiekiem, byli tak naprawdę czarodziejami. Animagami, tak cenionymi w Afryce, gdzie w tamtejszej, największej na świecie szkole magii Uagadou, normalnie na lekcjach uczono tej sztuki. Fakt, obecni czarodzieje albo przemieniali się w zwierzę w całości, albo wcale, ale jej rodzina, McGonagall, osiągnęła zupełnie inny poziom transmutacji: nie dość, że mogli opanować drugą formę animaga, to jeszcze potrafili zmieniać się tylko częściowo, w formy pośrednie. Tak, jak choćby teraz Guinevere przemieniona miała tylko oczy. Uważała, że ci starożytni czarodzieje potrafili coś podobnego. Być może była to zdolność otrzymana od bogów, by godnie wygłaszali ich słowa, a ludzie uznali, że to właśnie bogowie i tak uwiecznili ich w historii? Niezależnie od powodów, Nefret powtarzała w głowie imię Sechmet, która choć niosła na ustach wojnę i zniszczenie, była też obrończynią, a pod jej imieniem zrzeszali się uzdrowiciele, leczący za pomocą magii. Powtarzała jej imię jak mantrę, by dodać sobie odwagi i siły, bo oto był dopiero początek tej okropnej nocy, a widząc skale zniszczenia i pożarów, zbyt szybko się to wszystko nie skończy.

– Morpheus… – odpowiedziała z pewną miękkością w głosie, bo choć nie kontaktowali się ze sobą ostatnimi czasy, to jednak miło wspominała spędzony wspólnie czas, zwłaszcza w Hogsmeade. Na pytanie, czy są cali i czy mają się gdzie schować, uśmiechnęła się delikatnie. Pewnie dla większości ludzi było nie do pomyślenia to, co zrobiła i co zamierzała zrobić, bo kto świadomie pakowałby się w te zamieszki, a jednak… jej powołanie i chęć pomocy była głośniejsza od zdrowego rozsądku, który nakazywałby siedzieć spokojnie w bezpiecznym domu. Odchrząknęła, czując ponowne, lekkie drapanie w gardle od tego wszechobecnego dymu i pyłu po płonącym wszystkim. – Tak, w radio nadawali, że Londyn płonie i że ludzie są atakowani. I że to może być ich ostatni komunikat – wyjaśniła dokładniej, bo właśnie stąd dowiedziała się o sprawie. Ostoja dla zwierząt była ulokowana wystarczająco na uboczu, by nikt się tam nie fatygował, wiec gdyby nie to radio… to o niczym by nie wiedzieli zapewne aż do rana. – Mówili też o czarnych chmurach przybranych w symbol śmierci i by nie wypowiadać jego imienia – co prawda nie wiedziała, czemu nie wypowiadać imienia, ale nawet nie czuła takiej potrzeby. Śmierciożercy zaatakowali, to jedno było pewne i choćby miała pomóc tylko jednej osobie – to uważała, że było warto. Bo Hannibal szedł teraz obok niej, odzyskawszy siły. Jeszcze trochę i po poparzeniach jakie doznał, nie będzie ani śladu. – A ty? Wszyst- – już miała zapytać Longbottoma, czy wszystko w porządku (nawet jeśli wyglądał dobrze, to może jednak potrzebował z czymś pomocy? A Ginny nie do końca potrafiła odmawiać…), widziała jego spojrzenie skupione na wszystkim, tylko nie na nich (i, na bogów, nie mogła go winić, bo sama rozglądała się czujnie złotymi oczami o pionowych źrenicach), ale właśnie wtedy nastąpił wybuch.

McGonagall odruchowo schowała głowę w ramiona i skuliła się w sobie, mocno ściskając różdżkę i zaciskając w pierwszej chwili powieki. Usłyszała nagłe krzyki, wrzaski wręcz, jęk konstrukcji budynku i syk ognia. A gdy otworzyła jedno oko, dostrzegła że Hannibal ją osłania, jak prawdziwy rycerz. Nie miała czasu mu za to podziękować, bo patrzyła teraz na te kłęby dymu, a za chwilę wrażliwe kocie oczy zarejestrowały ruch od strony płonącej, zapadającej się piekarni. Ludzie. Ludzie uciekali. Ludzie, którzy potrzebowali pomocy.

Podjęcie decyzji kosztowało ją tylko ułamek sekundy, bo rzuciła się pod ramieniem Selwyna, do najbliższej, potrzebującej pomocy osoby. Podtrzymać, podnieść, udzielić pierwszej pomocy. To był instynkt. Ryzyko, którego nie bała się podejmować. Nienawidziła przegrywać i nie miała takiego zamiaru.

Ogień buchał.


// Odgrywam przewagi: Historia magii, Leczenie, Chimera oraz zawady: Kompleks bohatera, Wysoka stawka
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (2211), Hannibal Selwyn (1817), Morpheus Longbottom (1999)




Wiadomości w tym wątku
[Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Morpheus Longbottom - 29.05.2025, 23:00
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Hannibal Selwyn - 30.05.2025, 11:04
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Guinevere McGonagall - 31.05.2025, 14:27
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Morpheus Longbottom - 03.06.2025, 21:29
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Hannibal Selwyn - 04.06.2025, 00:00
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Guinevere McGonagall - 04.06.2025, 22:57
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Morpheus Longbottom - 08.06.2025, 05:49
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Hannibal Selwyn - 08.06.2025, 11:45
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Guinevere McGonagall - 11.06.2025, 22:59
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Morpheus Longbottom - 18.06.2025, 15:19
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Hannibal Selwyn - 18.06.2025, 16:46
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Guinevere McGonagall - 20.06.2025, 14:50
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Morpheus Longbottom - 20.06.2025, 23:54
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Hannibal Selwyn - 21.06.2025, 11:48
RE: [Spalona Noc,8 IX, Morpheus, Hannibal & Guinevere] When does a candle become a blaze? - przez Guinevere McGonagall - 21.06.2025, 14:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa