05.06.2025, 01:35 ✶
– Wcale nie. Możesz na przykład mówić i oddychać – powiedział dalej utrzymując swój poważny, profesjonalny ton głosu, przez któryjednak przebijały się nuty humoru. Nie że sytuacja jakkolwiek sprzyjała żartowaniu.
Zapewne, gdyby był nieco mniej zmęczony i skupiony na opatrywaniu Thomasa, do jego głowy doszłoby, że chyba warto byłoby doprecyzować co tak naprawdę kto komu obiecał i czemu to nie było aż tak poważne jak brzmiało. Nie było jednak na to czasu, a coraz bardziej wykończony umysł Prewetta zapewne sam blokował mu tę myśl, doskonale zdając sobie sprawę z tego, jak wiele energii kosztowałoby uzdrowiciela, wytłumaczenie tego wszystkiego w jakiś rozsądny sposób, tak aby każdy był zadowolony.
Na pewno jednak wypomniałby Thomasowi, że ten wcale nie odpowiedział na jego pytanie, gdyby nie to, że Millie skutecznie odwróciła jego uwagę.
– Hm... – mruknął, bardzo ostentacyjnie wywracając oczami na imię swojej bardzo nieudanej randki po czym odłożył na bok śniadanie, z dużym smutkiem wstał z krzesła i następnie ponownie poprawił Figgowi opatrunek i podsunął pod usta kolejny eliksir.. – Wypij jeszcze to. I sam nie wiem. Jest tam... Dziwnie. Jakby... Miałem wrażenie, że ktoś nas obserwuje, ale to mogła być kwestia tej nocy. Tylko, że wszystkie meble zostały pokryte sadzą. Nie dało się jej zmyć. Nie wiem. Muszę się temu jeszcze przyjrzeć, ale nie chcę aby ktokolwiek tam na razie spał.
Przez co pewnie będzie zmuszony spać u swojej matki. A z tym wiązało się sporo innych problemów, nawet jeśli żaden z nich nie wydawał się obecnie, aż tak olbrzymi w obliczu trawiącego Londyn pożaru.
Przewaga: Leczenie
Dzięki swojej pracy i wykształceniu Basilius skutecznie opatruje rannego Thomasa
Zapewne, gdyby był nieco mniej zmęczony i skupiony na opatrywaniu Thomasa, do jego głowy doszłoby, że chyba warto byłoby doprecyzować co tak naprawdę kto komu obiecał i czemu to nie było aż tak poważne jak brzmiało. Nie było jednak na to czasu, a coraz bardziej wykończony umysł Prewetta zapewne sam blokował mu tę myśl, doskonale zdając sobie sprawę z tego, jak wiele energii kosztowałoby uzdrowiciela, wytłumaczenie tego wszystkiego w jakiś rozsądny sposób, tak aby każdy był zadowolony.
Na pewno jednak wypomniałby Thomasowi, że ten wcale nie odpowiedział na jego pytanie, gdyby nie to, że Millie skutecznie odwróciła jego uwagę.
– Hm... – mruknął, bardzo ostentacyjnie wywracając oczami na imię swojej bardzo nieudanej randki po czym odłożył na bok śniadanie, z dużym smutkiem wstał z krzesła i następnie ponownie poprawił Figgowi opatrunek i podsunął pod usta kolejny eliksir.. – Wypij jeszcze to. I sam nie wiem. Jest tam... Dziwnie. Jakby... Miałem wrażenie, że ktoś nas obserwuje, ale to mogła być kwestia tej nocy. Tylko, że wszystkie meble zostały pokryte sadzą. Nie dało się jej zmyć. Nie wiem. Muszę się temu jeszcze przyjrzeć, ale nie chcę aby ktokolwiek tam na razie spał.
Przez co pewnie będzie zmuszony spać u swojej matki. A z tym wiązało się sporo innych problemów, nawet jeśli żaden z nich nie wydawał się obecnie, aż tak olbrzymi w obliczu trawiącego Londyn pożaru.
Przewaga: Leczenie
Dzięki swojej pracy i wykształceniu Basilius skutecznie opatruje rannego Thomasa