• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal

[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#4
05.06.2025, 14:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.06.2025, 14:37 przez Baldwin Malfoy.)  
Choć sam temat chujoświeczek był zabawny, to wymagałby sprzedania Hannibalowi całej historii o tym jakim zjebem jest brat jego dziewczyny, a przy tym zasadne byłoby chociaż uwalenie się na kanapie ze śniadaniem, a nie stanie w progu jak dwie przekupki na targu.
- Stary przysięgam. Jakbyś poznał chłopa, który je produkuje…- Zaśmiał się nieco mniej serdecznie. Przewrócił tylko oczami, wyraźnie nie zamierzając kontynuować tematu, ale nie zdołał się powstrzymać złośliwego uśmieszku i krótkiego komentarza: - te świeczki to on ma w dupie, taki sztywniak. Ale dobra. Jebać go. Nie jebać jebać tho, tylko wiesz... Metaforycznie!
Dłoń Baldwina odruchowo powędrowała do opatrunku, krzywiąc się natychmiast, gdy tylko musnął złamanie opuszkami palców. Więc dotknął drugi raz dla pewności że nadal go to nakurwia.
- To rany wojenne debilu. Ponoć wyglądam dzięki temu bardziej męsko.- Chuja prawda, ale kto go sprawdzi, co? Baldwin miał w sobie urok wiktoriańskiego dziecka umierającego na suchoty, co z reguły na teatralnych deskach sprawdzało się wyjątkowo dobrze. Zwłaszcza kiedy to tej niepokojącej, na wpół martwej urody dodawało się wiecznie nieobecne spojrzenie i fakt że ze wszelką aktywnością fizyczną miał wspólnego tyle co nic.
Nosem się nie martwił. Podejrzewał, że na jego widok, charakteryzatorka jak zwykle załamie ręce, w ruch pójdą jakieś proste zaklęcia lecznicze i będzie jak nowy. A jak nie to sam się zagoi w końcu samo. Kiedyś. Najpewniej.

- Słuchaj, mnie dorwały psy, ale...- Wzruszył lekko ramionami z miną świadczącą, że nieszczególnie ma za złe owemu psiemu (w domniemaniu BUMiarskiemu) brutalizmowi.- Jakby to powiedzieć. Psy jeszcze mają jakiś kodeks moralny nie?  Mugole mają tę no… wiesz...- pstryknął palcami, jakby próbował wygrzebać informację z bardzo głębokich odmętów pamięci- konwencje genewską czy jakoś tak. Całe to pierdolenie o humanitarnym traktowaniu jeńców wojennych, opiece nad chorymi i zakazie stosowania terroru wobec nich. Scarlett będzie ją traktowała jak checklistę jak tu nasyfisz.
Machnął lekko ręką w stronę łazienki, gestem jakże wspaniałomyślnego gospodarza.

Prawdę powiedziawszy Baldwin nie był aż tak chujowym kolegą jakim mogło się wydawać. Czasem potrafił być nawet zajebistym kolegą, o ile się postarał, a że starał się wyjątkowo rzadko to już inna sprawa. Słuchał uważnie, co Hannibal ma do powiedzenia o swoim własnym lokum, niemal współczująco kręcąc blond czupryną.
- Poszukaj sobie ręcznika i czegoś do przebrania. Na szafce jest świeże pranie. Weź tam sobie co chcesz.
Byli podobnego wzorstu, a większość ubrań Malfoy'a i tak stanowiły luźniejsze koszule i spodnie, więc coś tam pasować powinno. Nie wspomniał co prawda o milionie specyfików Scarlett i tym, że jedyne kosmetyki i szampony jakie pewnie znajdzie będą o piekielnie słodkim waniliowym zapachu, ale cóż… Niektóre rzeczy trzeba odkryć samemu. Baldwin nie miał głowy do tak przyziemnych rzeczy jak uzupełnianie domowej kosmetyczki czy lodówki, apteczki, a jego ulubiony eliksir 7w1 niedawno gdzieś zaginął. Więc zostawało to co przynosiła Mulciberówna. Nie żeby się jakoś przejmował, szczerze powiedziawszy.

Wytargał z jednej z szafek czajnik i dwa kubki do kawy - jeden - typowo firmowy z czarnym logiem i podpisem NECRONOMICON. Pod spodem ktoś domalował krzywe literki “zakład pogrzebowy A.S. Nokturn”. Drugi kubek był bardziej fikuśny - w ręcznie malowane piękne kwiaty, poruszające się pod wpływem magii. Aczkolwiek ten z kolei był w kilku miejscach uszczerbiony. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Po chwili namysłu wyciągnął też filiżankę, gdyby Scarlett postanowiła wrócić wcześniej.

Dobrze, że nie spłonęliście.
Zamarł nad czajnikiem. Skinął głową, dość jednak nieuważnie - jakby błądził myślami daleko. Gdzieś poza granicami mieszkania na Horyzontalnej, pewnie daleko za Londynem. Zdarzało się to Baldwinowi dość często, gdy zaćma wywołana choroba Milforda spowijała jego umysł, odcinając od rozmówców i całego zewnętrznego świata.
- Mhm.- Mruknął niezwykle elokwentnie, chyba nawet nie myśląc już o pożarach. Zamrugał i jak gdyby nigdy nic wrócił do nalewania wody.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (3708), Hannibal Selwyn (3315)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 02.06.2025, 23:45
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 04.06.2025, 14:37
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 04.06.2025, 16:41
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 05.06.2025, 14:35
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 06.06.2025, 00:33
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 26.06.2025, 08:21
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 26.06.2025, 12:47
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 03.07.2025, 17:03
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 03.07.2025, 23:50
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 30.07.2025, 20:21
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 30.07.2025, 22:52
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 31.10.2025, 15:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa