• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal

[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#5
06.06.2025, 00:33  ✶  
- Psy, tak? - zapytał tonem niewinnego zainteresowania - Oczywiście, za niewinność?
Właściwie nie dziwiło, że Baldwin wykorzystał wydarzenia zeszłej nocy, by wpakować się w kłopoty. Malfoy zdawał się kochać chaos i destrukcję i być w tych upodobaniach zdumiewająco demokratycznym. To znaczy, chyba było mu wszystko jedno, czy wspomniane chaos i destrukcja stają się udziałem jego, czy kogokolwiek innego. W geście, jakim dotknął ewidentnie złamanego nosa była ostrożność kogoś, kto cierpi, ale też sentyment, jakby ból budził przyjemne wspomnienia. Hannibal wzruszył ramionami. Dobrze znał to uczucie, chociaż osobiście wolał zabawy obarczone mniejszym ryzykiem… permanentnego oszpecenia.

Czy “rany wojenne” przydawały mu męskości? Któż wie. Hannibal osobiście zawsze doceniał kontrast delikatnej, jak u tolkienowskich elfów urody kolegi z jego usposobieniem, bliższym raczej goblinom z banku Gringotta. Wątły i jasnowłosy, budził w nim opiekuńcze uczucia tylko po to, żeby chwilę później potraktować go wiązanką przekleństw i złośliwości, i Hannibal nieodmiennie znajdował to ekscytującym. Rozbawiony wyobraził sobie potencjalną minę Baldwina, gdyby ten poznał jego opinię na swój temat. Przy założeniu, że w ogóle by go to obeszło.

Selwyn czuł, jak napięcie całej nocy i poranka powoli uchodzi z niego pod wpływem niefrasobliwej opowieści o nocnych przygodach gospodarza i obserwowania, jak ten krząta się  po kuchennej części małego mieszkanka. Spędził tu niejeden wieczór. Kiedy zmęczonym i nasyconym atencją artystom udawało się niepostrzeżenie wymknąć z popremierowego rautu, albo kiedy mieli ochotę odpocząć od sztywnej atmosfery jakiegoś wyjątkowo napuszonego eventu, to właśnie mieszkanie Baldwina (i od niedawna Scarlett) było najbliżej, by odreagować stres przygotowań i opić sukces spektaklu.

Malfoy zamarł nad kubkami. Hannibal zrobił ruch, jakby chciał go dotknąć, jakoś ugruntować w rzeczywistości. Nie pierwszy raz był świadkiem tego, jak choroba odcina go od rzeczywistości - to była cena, jaką płacił za swoje zdolności: niezwykle realistyczne obrazy, nadnaturalnie szybkie opanowywanie swoich ról. Tym razem jednak epizod trwał jedynie chwilę i wyciągnięta w stronę pleców kolegi dłoń zawisła w powietrzu nie sięgając celu, niezauważona, gdy ten zalewał kawę.

Kawa. Tego właśnie Selwyn potrzebował.
I kąpieli. Zdecydowanie.
- Ratujesz mi życie, stary. Serio, jakaś klątwa mnie dopadła, czy co... Dziwię się, że nie szczam na czarno - westchnął i posłusznie udał się do łazienki, niedbale przymykając za sobą drzwi. Z ulgą zrzucił ubranie, pakując je od razu do brudów - skoro miał pożyczać rzeczy od Baldwina, równie dobrze mógł mu w zamian zostawić swoje - cóż, że brudne, wypierze się… prawda?
Spojrzał na baterię flakoników i buteleczek, należących, jak podejrzewał, do pani domu. Słodki zapach upewnił go w tym przekonaniu. Cóż, najwyżej będzie pachniał, jak cukiernia. Lepsze to, niż aromat eau de żul brûlé, który roztaczał dotychczas.

Wybrał sobie kilka kosmetyków, mających postawić na nogi jego twarz i włosy. Wszedł pod prysznic i westchnął przeciągle, czując, jak ciepła woda spływa po jego umęczonym ciele. Zachwiał się, ale znalazł oparcie i z ulgą obserwował, jak przeklęta sadza znika w odpływie. Czyli klątwa, czy co to było, co zdemolowało mu chałupę, przestawało działać poza domem. Powinien sobie załatwić lokal zastępczy przynajmniej do czasu, aż znajdzie ekipę, która uporządkuje mieszkanie na Alei Horyzontalnej. Teraz pewnie będzie ciężko o fachowców, ale w końcu mógł zapłacić ekstra.

Zadowolony wytarł się jednym z czystych ręczników i spojrzał w lustro. Wreszcie wyglądał, jak człowiek, mimo, że oczy miał nadal podkrążone, mokre kosmyki w nieładzie, a na gardle - sińce, jakby ktoś naprawdę usiłował go udusić. Na piersi widać było wyraźnie zaczerwienioną skórę w miejscu oparzenia - bąble szczęśliwie zniknęły. Niemal dwudniowy zarost pomału zaczynał wyglądać niechlujnie, ale Hannibal zrezygnował z ogolenia się narzędziami gospodarza - tak daleko gościnność Malfoya mogła nie sięgać.

Świeże, nieposkładane jeszcze pranie faktycznie znajdowały się na szafce. Odłożył na bok damskie fatałaszki i wybrał jakiś przyzwoicie wyglądający zestaw. Jako tancerz, był nieco bardziej umięśniony od Baldwina, ale wciąż na tyle szczupły, by zmieścić się w jego ubranie. Dzięki Merlinowi.

Kawa pachniała cudownie i brzuch Hannibala donośnym burczeniem upomniał się o swoje prawa.
- Ja z kolei zarobiłem kulą ognia od jakiegoś szurniętego obcego na ulicy, nawet się nie przedstawił! - odezwał się Hannibal, jakby fakt nieprzedstawienia się był najbardziej oburzający w całej tej historii.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (3708), Hannibal Selwyn (3315)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 02.06.2025, 23:45
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 04.06.2025, 14:37
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 04.06.2025, 16:41
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 05.06.2025, 14:35
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 06.06.2025, 00:33
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 26.06.2025, 08:21
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 26.06.2025, 12:47
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 03.07.2025, 17:03
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 03.07.2025, 23:50
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 30.07.2025, 20:21
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 30.07.2025, 22:52
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 31.10.2025, 15:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa