07.06.2025, 08:47 ✶
Szare obłoczki tytoniowego dymu poszczane powolnymi pyknięciami tworzyły delikatną mgiełkę rozmywającą rysy twarzy. Przywykła do różnej klienteli i różnych sztuczek. Mimo to, takie drobne przedstawienia miały w sobie coś urzekającego. Pykała fajkę obserwując rozgrywającą się scenę. Niemal ostentacyjnie, powolnym, taksującym spojrzeniem przyjrzała się oryginalnej fryzurze oraz rzadko spotykanemu odcieniowi skóry połączonemu z jadeitowymi oczyma. Jeżeli to jakiś podstęp to przynajmniej autor postarał się o urozmaicenie.
Nie okazywała zainteresowania plecakowi i śladom na nim, na które wskazywała przybyszka dopóki ta nie opadła na chwilę z energii. Aż uniosła brew na widok teatralnego gestu pozwalając się na króciutki uśmieszek. Smukłymi palcami zbadała odstający od plecaka kawałek nitki. Nieśpiesznie obejrzała pozostała medaliony, runy i symbole. Nic nie wydawało się specjalnie cenne lub niosące jakikolwiek ładunek magii.
- Niebezpiecznie jest nosić cenne rzeczy na widoku, łatwo się gubią w tej okolicy. Zrobiła pauzę rozcierając w palcach kikut starego sznurka. - Masz przed sobą dwie drogi. Obie oznaczają, że zawitasz tu dzisiaj wieczorem. Jeżeli stać Cię na ryzyko to może ktoś znalazł twoją zgubę i zaciekawiony skieruje się do mojego przybytku. Delikatnie wzruszyła ramionami i przekrzywiła głowę spoglądając na główkę pełną czarnych włosów. - Druga droga oznacza pojawienie się wici, które zdradzą, że szukam specyficznego przedmiotu. W ten sposób konieczna będzie odpowiednia rekompensata dla szczęśliwego znalazcy. Zawiesiła głos dając przestrzeń do zastanowienia.- Ile chciałabyś postawić na szanse na szczęśliwy powrót zaginionego amuletu? Zakończyła pytanie uprzejmym uśmiechem i ponownie wetknęła fajkę do ust.
Nie okazywała zainteresowania plecakowi i śladom na nim, na które wskazywała przybyszka dopóki ta nie opadła na chwilę z energii. Aż uniosła brew na widok teatralnego gestu pozwalając się na króciutki uśmieszek. Smukłymi palcami zbadała odstający od plecaka kawałek nitki. Nieśpiesznie obejrzała pozostała medaliony, runy i symbole. Nic nie wydawało się specjalnie cenne lub niosące jakikolwiek ładunek magii.
- Niebezpiecznie jest nosić cenne rzeczy na widoku, łatwo się gubią w tej okolicy. Zrobiła pauzę rozcierając w palcach kikut starego sznurka. - Masz przed sobą dwie drogi. Obie oznaczają, że zawitasz tu dzisiaj wieczorem. Jeżeli stać Cię na ryzyko to może ktoś znalazł twoją zgubę i zaciekawiony skieruje się do mojego przybytku. Delikatnie wzruszyła ramionami i przekrzywiła głowę spoglądając na główkę pełną czarnych włosów. - Druga droga oznacza pojawienie się wici, które zdradzą, że szukam specyficznego przedmiotu. W ten sposób konieczna będzie odpowiednia rekompensata dla szczęśliwego znalazcy. Zawiesiła głos dając przestrzeń do zastanowienia.- Ile chciałabyś postawić na szanse na szczęśliwy powrót zaginionego amuletu? Zakończyła pytanie uprzejmym uśmiechem i ponownie wetknęła fajkę do ust.