11.06.2025, 16:07 ✶
— Wiem, pani, jakie szczęście miałem, żem się mężczyzną urodził. Jako rycerz zaś poprzysiągłem chronić niewieści honor, wszak wam się nie daje takiej możliwości — rzekł zupełnie, jakby był prawdziwym rycerzem, nie zaś człowiekiem, który od tego miana jak najbardziej oddalić się pragnął.
Nie rozumiał niesprawiedliwości, jaka w królestwie panowała. Czemu niewiasty do rycerstwa dołączyć nie mogły? Czemu im możliwość nauki odbierano? Czemuż nie mogły spełniać marzeń swych, a miast tego jedynie produkować nowych dziedziców, dla mężów, których nie kochały? Traktowane były nie jak ludzie, lecz jak towar w rękach kupieckich. Z rąk do rąk przekazywane bez poszanowania ich woli.
Zsiadł z konia i oddał lejce giermkowi, który podążył zaraz, by zwierza napoić przy jeziorze. Przebył tak długą drogę, że zasługiwał na odpoczynek, choć Icarus nader żałował, że nie sposób teraz koniu było podarować całego wielkiego kosza marchewek. Obiecał mu w duchu, że kiedy tylko dojadą do miasta, uraczy swojego rumaka takim darem.
— Może ma dusza ukształtowana jest przeze mnie, ale mej przyszłości panem nie jestem — westchnął, spoglądając na Monę. Zdawał sobie sprawę z tego, że jego miłość do niej tragiczna była i niemożliwa. Jedynie dyshonor by kobiecie spowodowała, gdyby ktoś by ją podejrzewać zaczął o mezalians z bękartem.
Nie rozumiał niesprawiedliwości, jaka w królestwie panowała. Czemu niewiasty do rycerstwa dołączyć nie mogły? Czemu im możliwość nauki odbierano? Czemuż nie mogły spełniać marzeń swych, a miast tego jedynie produkować nowych dziedziców, dla mężów, których nie kochały? Traktowane były nie jak ludzie, lecz jak towar w rękach kupieckich. Z rąk do rąk przekazywane bez poszanowania ich woli.
Zsiadł z konia i oddał lejce giermkowi, który podążył zaraz, by zwierza napoić przy jeziorze. Przebył tak długą drogę, że zasługiwał na odpoczynek, choć Icarus nader żałował, że nie sposób teraz koniu było podarować całego wielkiego kosza marchewek. Obiecał mu w duchu, że kiedy tylko dojadą do miasta, uraczy swojego rumaka takim darem.
— Może ma dusza ukształtowana jest przeze mnie, ale mej przyszłości panem nie jestem — westchnął, spoglądając na Monę. Zdawał sobie sprawę z tego, że jego miłość do niej tragiczna była i niemożliwa. Jedynie dyshonor by kobiecie spowodowała, gdyby ktoś by ją podejrzewać zaczął o mezalians z bękartem.