• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi

jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#15
19.06.2025, 00:31  ✶  
Przekonać... ha. Sęk w tym, że w oczach Dolohova nie trzeba było go do niczego przekonywać – on to wszystko rozumiał zbyt głęboko i zbyt dobrze, już sobie to wszystko policzył, już wykonał wszystkie stosowne i niestosowne kalkulacje prowadzące go do niezbyt zaskakującej konkluzji – że to była kpina z jego cierpienia. Coś, czego nie potrafił tak po prostu odpuścić. Nie to, żeby miał nastrój na zemstę – wręcz przeciwnie, ciężko mu było patrzeć na człowieka niosącego w sobie podobny ból, ale... nie potrafił zapanować nad emocjami rozsadzającymi go od środka z coraz większą mocą.

– Wiem, że nie miało. I cóż mam z tym zrobić? Jestem na ciebie tak wkurwiony, że na weselu Blacków miałem ochotę wbić ci dekorację stołową w oko. Pisałeś mi już przepraszam, mówisz mi to przepraszam... Wiesz, jak ono smakuje? Jak coś, co musiałem wyrwać ci z gardła. – Jak słowa wyskrobane na poszarpanym pergaminie, wymemłane i wyplute przez jakiegoś kundla. Nie miał w zwyczaju prosić w swoim dorosłym życiu o cudzy szacunek. Kiedy był dzieckiem – prosił, ale tylko o szacunek swojego ojca. Nie doczekał się go nigdy. – Złamałeś mi serce. Byłeś jedynym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek miałem i zostawiłeś mnie, a później potraktowałeś przypadkowo wysłany fragment sennika jak zaproszenie do tego, żeby rozmawiać ze mną jakby... Jakby to nie miało żadnego znaczenia.

Wydmuchał z siebie to powietrze, jakby się gotował, ale Longbottom mógł doszukać się w tym dokładnie tych samych gestów, jakie pamiętał z czasów młodzieńczych. Jego ciało było zimne. Dłonie rzucające okulary na stół były lodowate. Jego ramiona zadrżały, dokładnie w tym momencie, kiedy Vasilij zawahał się przed dokończeniem zdania – czyli wtedy, kiedy docierała do niego siła własnych emocji. I zupełnie tak jak kiedyś (chociaż teraz o wiele szybciej niż tych dwadzieścia lat temu), wraz ze zorientowaniem się, jaki ciężar wypluwał z siebie, momentalnie nabrał spokoju. Zrozumienie przyniosło mu opanowanie – zupełnie jakby potrzebował tej wiedzy, żeby ukoić rozedrgane nerwy.

Wyprostował się, pomasował swoje lewe ramię i usiadł przy krześle prosto, znów sięgając po kieliszek.

– Nawet nie umiem cię wyśmiać, you fucking old hag. Ciśnie mi się na usta tylko tyle, że to kara boska. – Brzmiał swobodniej, jak na przemówieniach, w wywiadach udzielanych Czarownicy i Prorokowi. Przeklinał, ale zawsze miał cięty język i bywał dumny ze sposobów, w jaki przychodziło mu odbijać wszelkie obelgi i żarty. Rzadko dawał się przegadywać, bo potrafił zawtórować nawet najbardziej bezczelnym tekstom w dowolny sposób. Którym Dolohovem miał dzisiaj być? Panem Profesorem numerologii, wesołym celebrytą, okrutnym paniczem z bogatego domu, kochającym mężem, zdradzonym kochankiem, wrednym skrzatem, znużonym filantropem z kieliszkiem wina...? – Nie schlebiaj sobie, Morpheusie. Mulciberówna zrobiła to na długo przed tobą i żeby ją spłacić musiałem sprzedać dwa mieszkania. – Miał tak wiele twarzy, ale ta najbardziej toksyczna, wylewająca gorzkie żale i uderzająca z siłą pioruna wydawała się najprawdziwszą z nich. Tą najbardziej pożądaną.

Ukochanym kolorem Dolohova był niebieski – intensywny i żywy, kompletnie nienaturalny, kojarzony z pokojem duchowością i transcendencją. Jego niebieski przybierał gwałtownych i niemal apokaliptycznych znaczeń. Jego niebieski był gniewem boskim, za którym znajdowała się sfera ducha oddzielona od świata materii, której to człowiek mógł sięgnąć wyłącznie w ekstazie. Ciął więc teraz słowami, żartował i mówił i mówił i mówił i wzdychał i mówił. Miał tak wiele twarzy, można było doszukiwać się w tym wszystkim tak wielu znaczeń, ale najważniejszym wydawało się to, że nie wybierał twarzy boga, który milczy. Bo w ciszy drzemała najgorsza przemoc – obojętność, w jakiej szło utopić się jak w głębi oceanu.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (6095), Vakel Dolohov (7863)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 20.04.2025, 21:07
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 13.05.2025, 14:27
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 18.05.2025, 22:16
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 29.05.2025, 08:16
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 01.06.2025, 20:35
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 02.06.2025, 00:04
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 02.06.2025, 22:11
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 05.06.2025, 22:27
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 07.06.2025, 22:31
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 08.06.2025, 04:59
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 08.06.2025, 11:39
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 08.06.2025, 19:25
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 08.06.2025, 22:55
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 11.06.2025, 17:06
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 19.06.2025, 00:31
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 24.06.2025, 16:52
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 24.06.2025, 22:50
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 26.06.2025, 22:07
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 02.07.2025, 03:00
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 05.07.2025, 00:14
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 05.07.2025, 12:56
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 28.08.2025, 10:08
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 04.10.2025, 00:25
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Morpheus Longbottom - 04.10.2025, 20:06
RE: jesień 1972, 8 września // middle-aged man yaoi - przez Vakel Dolohov - 12.10.2025, 15:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa