• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka

[13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka
Albo Roman
Przygrzewają, odgrzewają
Potem wody dolewają
To zupa Romana
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki - mierzy 193 cm. Elegancki, wyprostowany, z reguły z pogodnym uśmiechem na twarzy, ale często można również spotkać niecne ogniki w jego oczach, szczególnie kiedy przebywa w towarzystwie zaprzyjaźnionych sobie osób. Oczy szaroniebieskie, włosy ciemnobrązowe. Cechuje go nieskazitelnie gładka skóra, bez jakichkolwiek niedoskonałości. Nie uświadczy żadnych blizn. Ubiera się elegancko, zawsze adekwatnie do sytuacji. Bywa, że w jego towarzystwie kręci się biały, puchaty kot.

Romulus Potter
#9
13.06.2025, 09:51  ✶  
A zbyłem uwagi Benka machnięciem ręki, jakby była czarodziejską różdżką, a on miał właśnie supłane usta. Wcale nie zamierzałem jej zjadać, co najwyżej skosztować. Ale… to za obopólną zgodą i, cóż, musiałem też dopytać Ambroise’a, jakie dokładnie łączyły go relacje z Norą Figg. Może mieli romans albo coś? Nie chciałem stawać mu na drodze do szczęścia… Przynajmniej nie zawsze. Działałem pod tym kątem wybiórczo, a słodki obraz Norki wcale nie pomagał w zestawieniu z tą moją wybiórczością. Poza tym oszalałem na punkcie Geraldine, więc raczej preferowałem by był jej wierny.
I żartowałem sobie z tymi żabami pod sukienką… A może jednak nie? Cóż, ostatecznie miałem ich tam nie znaleźć.
– Wszystko możliwe z żabami, więc spodziewam się ich wszędzie – zaśmiałem się, jakby to był hermetyczny żart, który rozumiała tylko Norka. Oczywiście nie brałem pod uwagę takiego ŻABOWEGO IGNORANTA, JAKIM BYŁ BENEK. Cóż, niezależnie od efektu, kontynuowałem oczywiście swoje wywody. – Ech, dzieciaki to ignoranci. Będą zadowolone z każdego słodkiego przysmaku... A ja? Ja jestem koneserem. Wręcz ubóstwiam pani dzieła, stąd to uwielbienie.
Oczy mi rozbłysły, kiedy usłyszałem obietnicę żab. Z realizacją w niedalekiej przyszłości i z pełnym zaangażowaniem.
– Widzisz, Benek?! Wystarczy zagadać, czego nie zrobiłeś. Żaby będą... i JA CI DAM EKSPERYMENT SPOŁECZNY! Zaraz zrobię ci takich siedemset, po czym napiszę książkę pod tytułem Dziwne zachowania Benedictusa Pochmurnusa – stwierdziłem, nieco urażony, ale jednak bardziej rozbawiony jego dziecinnym zachowaniem. Miał za złe światu, mnie i zapewne Ambrożemu, że po imprezie musiał wstać po południu, zamiast spać do wieczora. Kurczę, tak się nie dało. Takim oto sposobem przesypiał życie, a na to znalazłoby się kilka bardzo trafnych diagnoz psychiatrycznych.
Może miał depresję? Albo licho w przewodzie pokarmowym...? To czasami odbijało się czkawką, właśnie poprzez niechęć do życia i do najwierniejszych przyjaciół.
Nie zamierzałem się jednak dzielić spostrzeżeniami publicznie. Przynajmniej na razie. Byłem przecież profesjonalistą w swoim fachu, ale też przyjacielem Benka. Więc jeśli mnie sprowokuje, to zrobię mu tu jesień średniowiecza: rozpiszę jego psychikę w ogóle, rozłożę na czynniki, zanalizuję, wykorzystując skomplikowane opracowania numerologiczne, a na koniec – kiedy już będzie spał – obudzę go i zacznę opowieść od nowa. I tak do skutku. Póki nie wysłucha całości albo nie przyzna mi racji. Tej jedynej, słusznej racji, że jestem cudownym chłopcem, a nie, że mam niedotleniony mózg.
– Proszę się nie obawiać, wcale nie mam niedotlenionego mózgu. Jestem specjalistą w dziedzinie magimedycyny... a nie klątwołamaczem z tomografią na języku – stwierdziłem, wpatrując się w Benka i pospieszając go. – Zajmij się oględzinami, magimedyku. Te ściany potrzebują leczenia, czyszczenia i odświeżenia... Aż szkoda mi tak przepięknej kawiarni – dodałem, rozglądając się wokół z nostalgią.
A mogłem tu przyjść przed pożarami, rozkoszować się aurą, prawdziwą aurą tego miejsca, zjeść w spokoju żaby... Ale nie zrobiłem tego. Trzeba było to naprawić.
Oparłem się o blat, wpierw szukając takiego niezabrudzonego kawałka. U mnie w mieszkaniu robił się podobny syf… Ciekawe, czy i ja nie będę wkrótce potrzebował pomocy Benka. Bo wyglądało to podobnie, niepokojąco podobnie, stąd jeszcze tam nie spałem. Miałem alergię na brud.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4630), Nora Figg (2551), Pan Losu (69), Romulus Potter (1477)




Wiadomości w tym wątku
[13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Romulus Potter - 03.06.2025, 21:44
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Pan Losu - 03.06.2025, 21:44
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Benjy Fenwick - 05.06.2025, 02:46
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Pan Losu - 05.06.2025, 02:46
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Nora Figg - 05.06.2025, 11:25
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Romulus Potter - 06.06.2025, 22:07
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Benjy Fenwick - 07.06.2025, 01:38
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Nora Figg - 07.06.2025, 21:09
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Romulus Potter - 13.06.2025, 09:51
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Benjy Fenwick - 15.06.2025, 17:54
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Nora Figg - 16.06.2025, 17:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa