13.06.2025, 17:38 ✶
—09/09/72—
Mizerna sowa dotarla do Erika w okolicach godziny osiemnastej. Nienaganna kursywa lśniąca mieniącym się srebrzystą mikką lazurem zdradzała adresata nim Longbottom zapoznał się z treścią bileciku.
Eriku,
odchodzę od zmysłów nie mając wieści od Ciebie liczę więc, że jeśli ta sowa powróci bez kartki przy nodze, to będę mógł mieć chociaż nadzieję, że gniew ubiegłej nocy nie sięgnął Twojego istnienia. Dotarły do mnie wieści, że pożoga nie oszczędziła Doliny... Czy masz się gdzie podziać? Pamiętaj proszę, że drzwi mego domu są zawsze dla Ciebie otwarte. Napisz, przyjdź. Na Horyzontalnej mam innych gości, którym zobowiązałem się pomóc, ale w obecnej niedoli nikt nie powinien zadawać pytań.
odchodzę od zmysłów nie mając wieści od Ciebie liczę więc, że jeśli ta sowa powróci bez kartki przy nodze, to będę mógł mieć chociaż nadzieję, że gniew ubiegłej nocy nie sięgnął Twojego istnienia. Dotarły do mnie wieści, że pożoga nie oszczędziła Doliny... Czy masz się gdzie podziać? Pamiętaj proszę, że drzwi mego domu są zawsze dla Ciebie otwarte. Napisz, przyjdź. Na Horyzontalnej mam innych gości, którym zobowiązałem się pomóc, ale w obecnej niedoli nikt nie powinien zadawać pytań.
A