• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence

[10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#17
17.06.2025, 21:47  ✶  

Bletchley spędzała dość sporo czasu sama, więc dość często jej myśli zajmowały się podobnymi rozważaniami. Tak właściwie to ciągle coś analizowała, nad czym się zastanawiała. Nie miała nic ciekawszego do robienia w wolnym czasie, no poza czytaniem, ale czytanie przynosiło kolejne przemyślenia, więc jakoś tak to się wszystko kręciło. Rzadko kiedy jednak dzieliła się swoimi myślami, to było dzisiaj wyjątkowe. Zresztą nie sądziła, że ktoś miałby chęć słuchać tego, co miała do powiedzenia. Już dawno nauczyła się tego, że mało kogo obchodziło to, czym się chciała podzielić. Nie miała potrzeby szukać uwagi, nie należała do osób, które na siłę się jej domagały, raczej trzymała się z boku, wyciągała kolejne wnioski, zamiast brać udział w podobnych rozmowach. Tak było prościej, jaki bowiem był sens w mówieniu, gdy nikogo tak naprawdę nie interesowała jej opinia? Nauczyła się milczeć, to wcale nie było takie trudne, kiedyś miała nieco inne tendencje, gdy była młodsza chociaż próbował się odzywać, nawet jeśli raczej jej zdanie było ignorowane. Teraz nie odczuwała już takiej potrzeby, to było za nią, zmieniła się, chociaż to może otoczenie nieco ją zmieniło.

Prudence nie potrzebowała konkretów, wręcz przeciwnie. W końcu dosyć często sama musiała sobie dopowiadać pewne historie, nie dostawała pełnych informacji, kiedy objawiał się jej dar. To również przynosiło kolejne rozważania. Błądzenie w chmurach, w cudzych historiach, w czyichś szczęśliwych, chociaż częściej nieszczęśliwych zakończeniach. Jakoś tak już było, że te nie do końca przyjemne emocje dużo bardziej odznaczały się na otoczeniu. Dużo rzadziej miała szansę widzieć wesołe historie. Może też stąd brało się jej dość specyficzne nastawienie, ta aura, która ją otaczała. Nie była wesołym promyczkiem, który pragnął wszystkich zarażać dobrym nastrojem, może to też był jeden z powodów dla których rzadko kiedy inni chętnie wchodzili z nią w interakcje. Mało kto sam wybierał towarzystwo pochmurnych osób, które doszukiwały się we wszystkim drugiego dna, analizowały drobne szczegóły i lubiły zadawać nie do końca wygodne pytania, które mógły doprowadzić do jeszcze bardziej niewygodnych odpowiedzi.

Prue uniosła wzrok znad swojej filiżanki, która była już niemalże pusta, tak samo jak talerzyk z ciastem, udało jej się jakoś w między czasie uniknąć zupelnego roztopienia lodów, to wcale nie było takie łatwe, bo dość mocno zaangażowała się w rozmowę, ale nie mogła sprofanować tego wychwalanego przez jej towarzysza deseru.

- To całkiem sporo alternatyw, na pewno wśród nich znajduje się ta jedna, której poszukujesz, tylko trochę Ci zajmie sprawdzenie, co faktycznie jest najlepszą opcją. - Siedemnaście planów na życie brzmiało dużo lepiej od żadnego, czyż nie? Nawet jeśli wymagało sporo czasu, aby sprawdzić to, który był najlepszy z nich.

- Jasne, owce są dla Ciebie zbyt nudne, powinnam się spodziewać, że wybierzesz coś bardziej ekstrawaganckiego. - Taki już przecież był, nie mogło to być nic prostego, alpaki brzmiały jak większe wyzwanie, ale na pewno i z nimi by sobie poradził, a przynajmniej tak się jej wydawało. Skoro potrafił pieczętować demony, to pewnie byłby w stanie poradzić sobie i z takimi bestiami jak alpaki, czy lamy. To nie powinno być dla niego problemem.

- To musi się zmieniać, bo ludzie się zmieniają. Tak naprawdę nie możemy mieć pewności, co kiedyś nas będzie uszczęśliwiać. Na końcu mogą to być zupełnie inne rzeczy, niż mogłoby się wydawać, ale to też może być tylko gdybanie, na pewno istnieją osoby, które od zawsze wiedzą czego chcą i nie boją się po to sięgnąć. - Przynajmniej tak się jej wydawało, chociaż i w przypadku takich osób mogło się okazać, że to było tylko złudzenie, tak naprawdę przecież nigdy nie można było mieć pewności. Wszystko zależało od punktu widzenia w danej chwili, nieraz przecież ludzie porzucali to, czym się zajmowali od wielu lat, by zacząć robić coś innego. Nie było też nic złego w stagnacji, niektórzy wybierali bezpieczny świat, który znali, trzymali się go, bo im to wystarczało. Tak naprawdę wszystko zależało od ludzi, ich odwagi, albo jej braku.

Nie musiała szukać przykładu daleko, wiedziała, że mogłaby być nieco bardziej zadowolona, gdyby nieco zmieniła swoje przyzwyczajenia, ale nie przeszkadzało jej to, jak wyglądało jej życie, lubiła swój porządek, przynajmniej miała pewność, czego może się spodziewać w najbliższym czasie, chociaż dzisiaj trochę się to zmieniło i wcale nie wydawało jej się to czymś złym. Miała jednak świadomość, że to chwilowe oderwanie od szarej rzeczywistości, że nie potrwa długo, więc mogła sobie pozwolić na nieco niekonwencjonalności. Nie musiała być wiecznie zachowawcza, jak miała w zwyczaju. Zresztą w towarzystwie Benj'ego działo się to samo.

- Jasne, wiesz, że chętnie Ci to przypomnę, będę mogła się napawać swoim sukcesem, co do przewidywania ścieżek rozwoju, mam nadzieję, że dostanę wtedy swój własny sweter, to będzie wspaniałe trofeum. Będziesz wiedział, gdzie mnie znaleźć. - Miała świadomość, że raczej trudno jej się będzie wyrwać z tego świata, w którym żyła, więc nie powinien mieć problemu z tym, by ją zlokalizować. Zapewne nadal będzie mieszkać w swoim przytulnym mieszkanku, może tym razem z kolejnym szczurem, albo zdecyduje się na jakieś inne zwierzę, to i tak by była spora odmiana jak na nią.

- Znasz wszystkie ciekawe miejsca w tym miasteczku? - Nie mogło być inaczej, nie powinno jej to nawet dziwić. Wizyta w antykwariacie brzmiała całkiem kusząco. Tak naprawdę nie wzięła ze sobą praktycznie nic, bo nie do końca przewidziała, które z jej drobiazgów mogą się jej przydać, skoro zapomniała nawet takich podstawowych rzeczy jak świeczki... Nie świadczyło to dobrze o jej ogarnięciu podczas pakowania się na ten krótki wypad. - Może znajdzie się coś ciekawego do czytania, nie wzięłam ze sobą niczego, a tutaj czas płynie zdecydowanie wolniej, więc pewnie coś mi się przyda, by nieco się rozerwać. - Książki zastępowały jej przyjaciół, więc wybór był całkiem prosty, będzie mogła skupić się znowu na czyichś historiach. Naprawdę lubiła to robić, bo tak było dużo prościej, nie daj Morgano jeszcze zaczęłaby analizować swoje własne życie, a to mogło ją doprowadzić do wniosków, których wolałaby uniknąć.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (9383), Pan Losu (29), Prudence Fenwick (9379)




Wiadomości w tym wątku
[10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 25.05.2025, 15:32
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Pan Losu - 25.05.2025, 15:32
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.05.2025, 23:52
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 28.05.2025, 01:40
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 30.05.2025, 08:35
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 03.06.2025, 11:51
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 04.06.2025, 19:59
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 06.06.2025, 12:55
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 06.06.2025, 22:38
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 09.06.2025, 14:06
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 09.06.2025, 22:55
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 11.06.2025, 17:13
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 12.06.2025, 13:23
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 16.06.2025, 17:21
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 16.06.2025, 20:32
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 17.06.2025, 20:21
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.06.2025, 21:47
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 20.06.2025, 15:24
RE: [10/09/72] And it’s quiet in the early autumn rain... | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 20.06.2025, 19:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa