Adresat: Samantha Crouch (Naczelny Mag Wizengamotu)
Dzień nadania: 12.09.1972 godziny poranne
Sposób nadania: wewnętrzna korespondencja Ministerstwa Magii
Kontekst: Po wydarzeniach 8/9.09 Lorien odkrywa, że w Departamencie (sekcji Wizengamotu) przybyło bardzo dużo pracy, więc postanawia grzecznie poprosić o tymczasowego asystenta. + sesja z Lou dt. przemytu świstoklików, o której wspominam w liście.
Mistrz Gry: @Dearg Dur
Droga Ciociu,
Ostatnie straszliwe wydarzenia, jakie miały miejsce w naszej ojczyźnie sprawiły, że nawał obowiązków związanych ściśle z biurokracją stał się zdaje zbyt przytłaczający dla naszych stażystów i praktykantów. Serce mi ściska żal, gdy patrzę na tych młodych ludzi, którzy w obliczu często personalnych tragedii wypruwają sobie żyły harując od rana do nocy, ale ich wysiłki to jedynie kropla w morzu potrzeb z jakimi boryka się nasz Departament. Z pewnością też to widzisz i wiem, że ich los nie jest Ci obojętny.
Składam więc na Twoje dłonie prośbę wręcz personalną - proszę użyj swoich nieocenionych wpływów i spróbuj ściągnąć do tymczasowej pomocy pracowników innych działów. Z pewnością są sektory mniej obciążone niż nasz Departament, które wyraziłyby zgodę na tymczasowe oddelegowanie swoich przedstawicieli. Jest wiele zadań, które moglibyśmy im powierzyć bez obawy o naruszenie naszych protokołów bezpieczeństwa.
Osobiście miałam przyjemność współpracować z panem Louvainem Lestrange z Biura Świstoklików przy sprawie nielegalnej produkcji i wykorzystaniu świstoklików z sierpnia tego roku. Jest on człowiekiem wyjątkowo uporządkowanym i sumiennym, ani przez moment nie miałam zastrzeżeń do staranność wykonywanych raportów i materiałów dowodowych w sprawie. Już wtedy pan Lestrange wyraził, jak zdawało mi się, cichą chęć na obranie innego kierunku w strukturach ministerialnych. Wierzę, że człowiek o takim administracyjnym potencjale powinien otrzymać szansę, a teraz - gdy potrzebujemy każdych rąk do pomocy - mogłabym przyjąć go pod swoistą kuratelę i przyuczyć w roli asystenta sądowego, by w przyszłości mógł przystąpić do naszych egzaminów i stażu protokolanckiego.
Jeśli wyrazisz pisemną zgodę, przekażę ją natychmiast Sz. P. W. Carrowowi.
Dzień nadania: 12.09.1972 godziny poranne
Sposób nadania: wewnętrzna korespondencja Ministerstwa Magii
Kontekst: Po wydarzeniach 8/9.09 Lorien odkrywa, że w Departamencie (sekcji Wizengamotu) przybyło bardzo dużo pracy, więc postanawia grzecznie poprosić o tymczasowego asystenta. + sesja z Lou dt. przemytu świstoklików, o której wspominam w liście.
Mistrz Gry: @Dearg Dur
Dział Administracji Wizengamotu
Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
Gabinet Sędzi L. Mulciber
Londyn, 12.09.1972
Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
Gabinet Sędzi L. Mulciber
Londyn, 12.09.1972
Dział Administracji Wizengamotu
Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
Gabinet Naczelnego Maga Wizengamotu S. Crouch
Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
Gabinet Naczelnego Maga Wizengamotu S. Crouch
Droga Ciociu,
Ostatnie straszliwe wydarzenia, jakie miały miejsce w naszej ojczyźnie sprawiły, że nawał obowiązków związanych ściśle z biurokracją stał się zdaje zbyt przytłaczający dla naszych stażystów i praktykantów. Serce mi ściska żal, gdy patrzę na tych młodych ludzi, którzy w obliczu często personalnych tragedii wypruwają sobie żyły harując od rana do nocy, ale ich wysiłki to jedynie kropla w morzu potrzeb z jakimi boryka się nasz Departament. Z pewnością też to widzisz i wiem, że ich los nie jest Ci obojętny.
Składam więc na Twoje dłonie prośbę wręcz personalną - proszę użyj swoich nieocenionych wpływów i spróbuj ściągnąć do tymczasowej pomocy pracowników innych działów. Z pewnością są sektory mniej obciążone niż nasz Departament, które wyraziłyby zgodę na tymczasowe oddelegowanie swoich przedstawicieli. Jest wiele zadań, które moglibyśmy im powierzyć bez obawy o naruszenie naszych protokołów bezpieczeństwa.
Osobiście miałam przyjemność współpracować z panem Louvainem Lestrange z Biura Świstoklików przy sprawie nielegalnej produkcji i wykorzystaniu świstoklików z sierpnia tego roku. Jest on człowiekiem wyjątkowo uporządkowanym i sumiennym, ani przez moment nie miałam zastrzeżeń do staranność wykonywanych raportów i materiałów dowodowych w sprawie. Już wtedy pan Lestrange wyraził, jak zdawało mi się, cichą chęć na obranie innego kierunku w strukturach ministerialnych. Wierzę, że człowiek o takim administracyjnym potencjale powinien otrzymać szansę, a teraz - gdy potrzebujemy każdych rąk do pomocy - mogłabym przyjąć go pod swoistą kuratelę i przyuczyć w roli asystenta sądowego, by w przyszłości mógł przystąpić do naszych egzaminów i stażu protokolanckiego.
Jeśli wyrazisz pisemną zgodę, przekażę ją natychmiast Sz. P. W. Carrowowi.
Z wyrazami szacunku,
Lorien