• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal

[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#6
26.06.2025, 08:21  ✶  
Niewinne zainteresowanie, heh?
Baldwin przechylił lekko głowę, Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Ogólnie miał co do tego inną teorię, bo pierwszym stopniem do piekła to było znalezienie wejścia. Potem długi spacerek w dół i było się na Podziemnych Ścieżkach.
- Podobno za pyskówki, chociaż ja tam uważam, że to bardziej flirt był.- Zaśmiał się serdecznie, aczkolwiek dość krótko. Nos go nadal bolał.- Lepiej spotkać psa niż zjeba w pelerynie i masce, nie?

Umiłowanie chaosu krążyło w jego żyłach jak dar przekazany mu w spuściźnie po Ojcu i pewnie gdyby okoliczności byłyby innej - i ten pożar spędziłby na dachu oglądając jak pożoga idei pożera miasto. Ale los miał inne plany, a te nosiły imię Scarlett Mulciber.
Podejście Baldwina do śmierciożerców nigdy jakoś szczególnie się nie zmieniło, odkąd przeczytał ten wiekopomny manifest (przysypiając w połowie z trzy razy jak na nudnej lekcji historii magii) uznał ich za bandę znudzonych, pewnie w chuj bogatych bandziorów. Nie żeby nie lubił bandytów. Co to to nie. Otaczał się w tak nieprzyjemnych kręgach rzezimieszków, że biednemu Hannibalowi pewnie skóra by ścierpła. Ale czym innym była nienawiść dla samej nienawiści. Uczciwe łaknienie krwi. Ale tylko tchórze czuli potrzebę dorabiania do tego górolotnych ideologii, klęczący przed fałszywym bogiem. Dziś nienawidzili mugoli i szlam. Jutro gejów. A potem? Przeciwko komu się zwrócą się w przyszłym tygodniu?
No i wszystko rozbijało się o szacunek ludzi ulicy. Tacy "wielcy wybawiciele ludzkości" może i mieli spoko wdzianka, ale na Bogów... Co oni wiedzieli o świecie? Jego świecie? Chuja wiedzieli i tyle.

Odprowadził ujebanego Selwyna wzrokiem aż do drzwi łazienki, tylko po to żeby westchnąć cicho. Jaki był w tym wszystkim sens, skoro ucierpiał czystokrwisty dziedzic, nie jakiś brudnokwisty mugolak. A potem przypomniał sobie rozjebanego w zaułku Nokturnu brygadzistę i.. zrobiło mu się odrobinę niedobrze. To kac. Na pewno.

- * -

Gdy Hnnibal wreszcie opuścił łazienkę, zastał Baldwina praktycznie w tym samym miejscu. Przy blacie. Blondyn stukał nerwowo różdżką w radio, siedząc na jednym z krzesełek barowych, próbując znaleźć jakąkolwiek sensowną audycję. Wszystkie sensowniejsze stoły w pomieszczeniu były zawalone na wpół zapakowanymi podobraziami i płótnami, gotowymi do obłożenia w papier.
Radiostacja Nottów milczała, Na innej częstotliwości speakerka niemal zapłakanym, wycieńczonym głosem nieprzerwanie wyliczała nazwiska wciąż odnajdywanych w gruzach i zaginionych. Kolejny program - mugole próbujący dojść co stało za atakami terrorystycznymi poprzedniej nocy.
Jakiś gość przekonywał na linii, że to wszystko wina nielegalnych imigrantów z Polski i Niemiec Wschodnich. W końcu trafił na jakąś stację, która na przekór wszystkiemu grała muzykę.

Here comes  the sun, doo dun doo doo. Here comes…. Poleciało cicho z głośników taniego radia - takiego co go można wyłapać na pierwszej lepszej magicznej giełdzie. Odstawił urządzenie na blat, dopiero wtedy spoglądając na przyjaciela. Zatrzymał na moment spojrzenie na widoczne spod kołnierzyka odciśnięte ślady palców i uniósł lekko kącik ust w tym okropnym uśmieszku. Postukał czubkiem różdżki o swoją szyję, unosząc parokrotnie brwi.
- Chyba nie tylko ogień cię dopadł. Co to za kinky szajs, Hanni? Mam być zazdrosny? - Zakpił lekko, sięgając po swój kubek. Rozalinda wskoczyła Malfoyowi na kolana, wspięła się po jego koszuli z zaskakującą jak na swoje rozmiary sprawnością, tylko po to żeby wygrzebać z kieszonki na piersi jakiś zapomniany krakers w kształcie feniksa.

Machnął lekko w stronę kuchenki, na której grzała się jajecznica. Bardzo proste “częstuj się, zanim wystygnie”. Wyciągnięty talerz i kubek z zaparzoną kawą stały bok.  Przesunął papiery i szkice, które zaległy akurat obok, robiąc miejsce, żeby Selwyn mógł sobie przysiąść i na spokojnie zjeść śniadanie. Ewidentnie przyjdzie przyjaciela przerwało mu pisanie kilku listów, do których zresztą miał zamiar wrócić.
- Dobrze, że żyjesz.- Powiedział, wyzbywając się tej lekkiej przyjacielskiej złośliwości z głosu. Zastanawiał się Ile nowych wakatów trzeba będzie obsadzić w teatrze. Kiedy w ogóle wrócą do pracy? Do prób i przedstawień? Czy jeśli zajebali Tonks, to dostanie rolę krasnoludka? Same ważne sprawy zaprzątały głowę pana Malfoy’a.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (3708), Hannibal Selwyn (3315)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 02.06.2025, 23:45
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 04.06.2025, 14:37
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 04.06.2025, 16:41
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 05.06.2025, 14:35
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 06.06.2025, 00:33
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 26.06.2025, 08:21
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 26.06.2025, 12:47
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 03.07.2025, 17:03
RE: [09.09.1972] You looked alright before | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 03.07.2025, 23:50
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 30.07.2025, 20:21
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Hannibal Selwyn - 30.07.2025, 22:52
RE: [09.09.1972] Here comes the sun | Baldwin & Hannibal - przez Baldwin Malfoy - 31.10.2025, 15:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa