26.06.2025, 10:33 ✶
Całe szczęście, że Victoria była nie tylko piękna, ale także mądra i miała doskonały refleks. W innym wypadku ta pieprzona belka skończyłaby na jego głowie, o łbie rannego mężczyzny nie wspominając. Mimo tego wszystkiego Aidan skurczył się trochę w sobie, wolnym przedramieniem próbując osłonić głowę, tak w naturalnym ludzkim odruchu. Jednak gdy sufit nie zwalił im się na głowy, sapnął tylko.
- Dzięki. Szybciej - drugą część zdania kierował oczywiście do mężczyzny, który widząc to, co się działo, odrobinę zwolnił. Raz, dwa, krok za krokiem... W końcu udało im się zejść po schodach, chociaż to nie było takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. - Pomóż mi.
To nie był rozkaz, ale nie była także prośba. Po prostu Victoria musiała mu pomóc, bo by spierdolili się z tych schodów we dwójkę koncertowo, a Aidan miał jeszcze plany na tę noc. I wcale nie zakładały wizyty w Mungu.
Gdy wyszli na zewnątrz, coś w budynku trzasnęło, ale nie do końca było wiadomo co konkretnie. Grunt, że udało im się wyjść. Dziewczyna, która wcześniej prosiła ich o pomoc, zalała się łzami.
- Tato, nic ci nie jest! Dziękuję, dziękuję... - rzuciła się w stronę mężczyzny, by przejąć go od Aidana. A ten... po prostu klapnął na tyłek, zmęczony.
- Dzięki. Szybciej - drugą część zdania kierował oczywiście do mężczyzny, który widząc to, co się działo, odrobinę zwolnił. Raz, dwa, krok za krokiem... W końcu udało im się zejść po schodach, chociaż to nie było takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. - Pomóż mi.
To nie był rozkaz, ale nie była także prośba. Po prostu Victoria musiała mu pomóc, bo by spierdolili się z tych schodów we dwójkę koncertowo, a Aidan miał jeszcze plany na tę noc. I wcale nie zakładały wizyty w Mungu.
Gdy wyszli na zewnątrz, coś w budynku trzasnęło, ale nie do końca było wiadomo co konkretnie. Grunt, że udało im się wyjść. Dziewczyna, która wcześniej prosiła ich o pomoc, zalała się łzami.
- Tato, nic ci nie jest! Dziękuję, dziękuję... - rzuciła się w stronę mężczyzny, by przejąć go od Aidana. A ten... po prostu klapnął na tyłek, zmęczony.