• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Keitha - Puchacz Renigalda

Keitha - Puchacz Renigalda
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#5
30.06.2025, 00:13  ✶  

—09/09/1972—


Odpowiedź na ten list, zabezpieczona standardowym zaklęciem ochronnym.


Londyn, 9 IX 1972 r.

Renigaldzie,

Moje serce zawsze krwawi, gdy nieszczęścia dotykają rodziny, w której upatruję najwyższą wartość i źródło wszelkiej dobroci, jaka z racji urodzenia staje się co dzień naszym udziałem. Być może wiedziałbyś o tym, gdybyś kiedykolwiek poważył się na rozmowę ze mną. Nikt nie kocha bowiem Malfoyów tak, jak ja ich kocham. Nikt nie dba o nich, tak jak ja dbam.

Wiedz więc, że nic nie zmieniło się więc w sposobie, w jakim patrzę na naszą rodzinę. Nic nie zmieniło się w sposobie, w jaki patrzę na Ciebie. Być może masz rację, nie jest prostym zapomnieć o przyszłości. Być może nie powinniśmy o niej zapominać, lecz wyciągnąć z niej wnioski. Nie dla nas, lecz dla rodziny, której oboje jesteśmy częścią.

Być może wcześniej nie byłeś w moich oczach wystarczająco godny, aby nazywać się Malfoyem. A jednak nosimy to samo nazwisko. W naszych żyłach płynie ta sama krew. Byłoby obrazą wobec bogów, wadzić się ze sobą, w obliczu zagrożenia, jakie wisi nad Anglią, a co ważniejsze, nad naszą rodziną. Mówisz bowiem, że ucierpiałeś w pożarach, które przetoczyły się przez stolicę. Że w gniewie płomieni spłonęło to, co uważasz za najcenniejsze. Zapytałabym, co z Twoimi rodzicami, bo nie wspominasz o nich w liście, ale sama już napisałam do nich, zapytując o to, czy zdołali uchronić się przed pożarami.

Być może to jedno, wciąż nurtujące mnie pytanie kazało mi wysłać list do Ciebie. Pytanie nie o to, czyj gniew wzniecił ogień, lecz wobec kogo był ów gniew wymierzony. Wobec Ciebie, Twojego łóżka, i Twojej szafy, wypchanej ubraniami Rosierów? Bo przecież nie wobec Malfoyów? Nie wobec innych rodów czystej krwi, choć Lestrange'owie utracili w płomieniach swą piękną posiadłość, a Mulciberowie podobno zmagają się z podłą klątwą, zaległą w ścianach kamienicy?

Pomyśl o rodzinie, drogi kuzynie. I, na przenajświętsze łono Matki, napisz niezwłocznie do swoich drogich rodziców z zapytaniem o zdrowie, zanim poprosisz ich o kolejną pożyczkę.

Lorraine Malfoy


Yes, I am a master
Little love caster
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Keitha - Puchacz Renigalda - przez Renigald Malfoy - 10.02.2024, 17:35
RE: Keitha - Puchacz Renigalda - przez Penny Weasley - 23.03.2024, 23:36
RE: Keitha - Puchacz Renigalda - przez Penny Weasley - 24.03.2024, 00:00
RE: Keitha - Puchacz Renigalda - przez Lorraine Malfoy - 28.06.2025, 21:36
RE: Keitha - Puchacz Renigalda - przez Lorraine Malfoy - 30.06.2025, 00:13
RE: Keitha - Puchacz Renigalda - przez Astoria Avery - 13.11.2025, 22:22
RE: Keitha - Puchacz Renigalda - przez Astoria Avery - 26.11.2025, 23:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa