01.07.2025, 04:10 ✶
15.09.1972
Lubię. Jest ładna i błyszcząca. Codziennie się w niej przeglądam, zanim wejdę do biura.
Mam wrażenie, że to na co cierpi w tym momencie pani Avery, to wstyd wobec zagrań swojej podopiecznej, w czym wtóruje jej cała rodzina. Podtrucie dymem byłoby dobrą zagrywką, gdyby Raphaela przy wszystkich gościach Muzy nie wieszała się na ramieniu Enzo, a Selwyn nie zrobiłaby takiego dramatu o to, czyją ma na sobie sukienkę. Plotki były już wcześniej i nawet zaczadzenie ich nie wymaże. Zakładam że w twojej rodzinie takich spraw się nie załatwia, dlatego powiem tak; co z oczu, to z serca, a pozbycie się Raphaeli to najlepsze co mogli zrobić, jeśli chcą by odpowiednie osoby dalej łożyły na teatr.
Nie mówię, że to dobrze, ale mamy takie, a nie inne okoliczności. Z tego co rozumiem i popytałem, dziewczynę mocno oszpecili, tak że jedynym ratunkiem była zagraniczna klinika, bo przecież w kraju to za blisko.
Przejrzałbym ogólnie jeszcze raz listę gości i zestawił ją na poważnie z tym, co wyciągnęliśmy z osób obecnych podczas Muzy, zanim przyszły posiłki by nam siłą i godnością wszystko rozpierdolić.
Zatem - kawa?