03.07.2025, 09:20 ✶
Cathal mógłby przysiąc, że Guinevere jest wytrącona z równowagi, chociaż nie był dostatecznie przenikliwy, aby bez trudu odgadnąć powody. Nie myślał o jej słowach i o tym, że mogłyby być objawem uśpionego Trzeciego Oka, a wypadek, nawet jeśli paskudny, nie był czymś absolutnie niespotykanym. Nie utknęli w ciasnych korytarzach najeżonych pułapkami, nie ścigał ich żaden starożytny ghul, postawiony na straży grobowca, nikt nie oberwał pradawną klątwą, co do której nie było pewności, jak ją ściągnąć, nikt nie zginął ani – najwyraźniej – nie stracił kończyny.
Dlatego przypatrywał się jej przez chwilę uważnie, ale jego umiejętności czytania w myślach pozostawały na skandalicznie niskim poziomie, w końcu mruknął więc po prostu „hmmm” i usiadł na krześle, które mu wskazała. Kręcił się przez moment, próbując usadowić tak, żeby zmieścić pod stołem nogi.
Nie było to takie łatwe nie tylko ze względu na to, że był mężczyzną wysokim, ale też dlatego, że plecy dalej go bolały, a jednocześnie przecież absolutnie nie miał zamiaru się do tego faktu przyznawać.
– Kiedy się obudzi spytam, czy chce, żeby pisać do jego matki – odparł, bo sam, gdyby znalazł się w takiej sytuacji, osobiście zamordowałby każdego, kto spróbowałby powiadomić najbliższą mu krewną czyli ciotkę. Uznał, że parę godzin nie zrobi różnicy, a wręcz lepiej, jeśli matka Liama pojawi się tutaj, kiedy jej syn będzie już w lepszym stanie.
Nie kwestionował osądu Ginny odnośnie Munga, przyjął jej decyzję w milczącej zgodzie. Trochę, bo wierzył w jej umiejętności, a trochę, bo nawet jeżeli brakowało mu trochę do bycia anarchistą czy antysystemowcem, to przepisy, biurokrację, Ministerstwo Magii i takie molochy jak klinika miał w głębokiej pogardzie.
– Parę guzów na głowie, na rękę użyłem już wyciągu ze szczuroszeta – powiedział, unosząc dłoń. Oczywiście, nie była wciąż zaleczona, Cathal nie był w końcu uzdrowiciel, ale też wywar przyniósł ulgę i na pewno przyspieszył gojenie ran. – Zajmij się tylko moją oszałamiającą twarzą – poprosił, wskazując na rzeczoną twarz, która w tej chwili była daleka od oszałamiającej, bo miał rozbity i nos, i usta. – Nie potrzebujesz paru dni wolnego?
Może ulegał złudnemu wrażeniu, ale poza tym, że była wytrącona z równowagi, zdawała się też zmęczona: i wcale nie był pewny, czy tylko dlatego, że musiała ogarnąć nogę Liama.
Dlatego przypatrywał się jej przez chwilę uważnie, ale jego umiejętności czytania w myślach pozostawały na skandalicznie niskim poziomie, w końcu mruknął więc po prostu „hmmm” i usiadł na krześle, które mu wskazała. Kręcił się przez moment, próbując usadowić tak, żeby zmieścić pod stołem nogi.
Nie było to takie łatwe nie tylko ze względu na to, że był mężczyzną wysokim, ale też dlatego, że plecy dalej go bolały, a jednocześnie przecież absolutnie nie miał zamiaru się do tego faktu przyznawać.
– Kiedy się obudzi spytam, czy chce, żeby pisać do jego matki – odparł, bo sam, gdyby znalazł się w takiej sytuacji, osobiście zamordowałby każdego, kto spróbowałby powiadomić najbliższą mu krewną czyli ciotkę. Uznał, że parę godzin nie zrobi różnicy, a wręcz lepiej, jeśli matka Liama pojawi się tutaj, kiedy jej syn będzie już w lepszym stanie.
Nie kwestionował osądu Ginny odnośnie Munga, przyjął jej decyzję w milczącej zgodzie. Trochę, bo wierzył w jej umiejętności, a trochę, bo nawet jeżeli brakowało mu trochę do bycia anarchistą czy antysystemowcem, to przepisy, biurokrację, Ministerstwo Magii i takie molochy jak klinika miał w głębokiej pogardzie.
– Parę guzów na głowie, na rękę użyłem już wyciągu ze szczuroszeta – powiedział, unosząc dłoń. Oczywiście, nie była wciąż zaleczona, Cathal nie był w końcu uzdrowiciel, ale też wywar przyniósł ulgę i na pewno przyspieszył gojenie ran. – Zajmij się tylko moją oszałamiającą twarzą – poprosił, wskazując na rzeczoną twarz, która w tej chwili była daleka od oszałamiającej, bo miał rozbity i nos, i usta. – Nie potrzebujesz paru dni wolnego?
Może ulegał złudnemu wrażeniu, ale poza tym, że była wytrącona z równowagi, zdawała się też zmęczona: i wcale nie był pewny, czy tylko dlatego, że musiała ogarnąć nogę Liama.