Drogi Świecie,
Tak, możesz tytułować się Światem. Po prostu nigdy nie wyobrażałam sobie Świata jako realnej osoby, a skoro mi odpisujesz to jesteś takową. Możesz być kobietą, może być mężczyzną, możesz być każdym. (Proszę, nie odpowiadaj – lepiej dla mnie, gdy nie wiem). To dla mnie nowa i dziwna sytuacja żyć ze świadomością, że ktoś chodzi po świecie i wie o moim małym sekrecie. Mógłbyś być moim przyjacielem lub kimś z mojej rodziny, a nie wiedziałabym o tym i chyba póki co wolałabym żyć ze świadomością, że jesteś po prostu Światem.
Nie jestem osobą, która zarzuca innych swoimi troskami, więc wymyśliłam sobie świat, który ma miliony innych trosk, więc moja troska nie zrobi w nim żadnej szczególnej różnicy. Pisałam wesołe listy, smutne, pełne złości, aby nie zarzucać Świata tylko smutkiem. Ty jednak jesteś żywą osobą, masz swoje realne troski, które nie lądują w świecie. W eterze pustki, która pochłania bez odpowiedzi takie listy. Przeżywasz wszystko, co cię spotkało, dlatego jest mi trochę wstyd, że musiałeś się martwić tym, co pisałam. Teraz wiem, że jest to niebezpieczne zostawiać takie listy na biurku.
Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować wyrzucenia w świat swoich trosk możesz odesłać mi moją sowę z takim listem. Myślę, że moja sowa będzie cię często odwiedzać nawet bez listu. Ona już jest stara i trochę szalona, a ty dałeś jej przysmaki, które kocha.