03.07.2025, 21:22 ✶
—11/09/1972—
Elliott,
obawiam się, że lokalne gazety nie są zbyt zainteresowane tym, co się dzieje na prowincji, skoro Londyn zaledwie kilka dni temu stanął w ogniu. Chociaż nie wykluczam, że co bardziej poczytne gazety doniosłoby na temat mojej śmierci, żeby moje zdjęcie mogło po raz ostatni pojawić się na pierwszej stronie W każdym razie: tak, udało mi się przeżyć. Moim bliskim też, chociaż odnieśliśmy pewne... straty.
Podczas gdy ty odgruzowujesz posiadłość dziadka we Włoszech, ja skupiam się na doprowadzeniu Warowni do porządku. Ogień przedarł się przez nasze zabezpieczenia. Myślałby kto, że nasze słynne zaklęcia obronne i rytuały ochronne powinny nas ochronić przed podobną katastrofą. Nic bardziej mylnego. Rezydencja jest... w złym stanie. Delikatnie mówiąc. Szczerze mówiąc nie przypominam sobie, żebym widział ją w gorszych warunkach. Próbujemy coś na to zaradzić, ale nie mam pojęcia, ile nam to zajdzie. Nie spodziewaliśmy się, że cokolwiek przedrze się przez te blokady.
Wakacje to chyba teraz dobre rozwiązanie. Przynajmniej dopóki nie ustabilizuje się sytuacja w mieście. Wprawdzie Ministerstwo Magii powinno mieć już sytuację pod kontrolą, ale oczyszczenie ulic i uspokojenie ludzi raczej nie odbędzie się za pstryknięciem palcami czy machnięciem różdżką. Proszę, idź za moją radą: korzystaj z tego urlopu póki nikt cię tutaj jeszcze nie wezwał z powrotem. A podejrzewam, że stanie się to niedługo.
A i jeszcze jedno: jeśli w nadchodzących tygodniach ponownie doznasz podobnego przeczucia, to czułym się zobowiązany, gdybyś mnie o nim poinformował. Wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że rozwijasz w sobie dar jasnowidzenia, a wszczęcie alarmu odpowiednio przed katastrofą mogłoby nam wszystkim bardzo pomóc.
PS. Rozważ proszę konsultację u Vakela Dolohova. Niewykluczone, że zainteresuje się twoim przypadkiem. Rozwinięcie umiejętności jasnowidzenia w tym wieku to chyba spory ewenement.
obawiam się, że lokalne gazety nie są zbyt zainteresowane tym, co się dzieje na prowincji, skoro Londyn zaledwie kilka dni temu stanął w ogniu. Chociaż nie wykluczam, że co bardziej poczytne gazety doniosłoby na temat mojej śmierci, żeby moje zdjęcie mogło po raz ostatni pojawić się na pierwszej stronie W każdym razie: tak, udało mi się przeżyć. Moim bliskim też, chociaż odnieśliśmy pewne... straty.
Podczas gdy ty odgruzowujesz posiadłość dziadka we Włoszech, ja skupiam się na doprowadzeniu Warowni do porządku. Ogień przedarł się przez nasze zabezpieczenia. Myślałby kto, że nasze słynne zaklęcia obronne i rytuały ochronne powinny nas ochronić przed podobną katastrofą. Nic bardziej mylnego. Rezydencja jest... w złym stanie. Delikatnie mówiąc. Szczerze mówiąc nie przypominam sobie, żebym widział ją w gorszych warunkach. Próbujemy coś na to zaradzić, ale nie mam pojęcia, ile nam to zajdzie. Nie spodziewaliśmy się, że cokolwiek przedrze się przez te blokady.
Wakacje to chyba teraz dobre rozwiązanie. Przynajmniej dopóki nie ustabilizuje się sytuacja w mieście. Wprawdzie Ministerstwo Magii powinno mieć już sytuację pod kontrolą, ale oczyszczenie ulic i uspokojenie ludzi raczej nie odbędzie się za pstryknięciem palcami czy machnięciem różdżką. Proszę, idź za moją radą: korzystaj z tego urlopu póki nikt cię tutaj jeszcze nie wezwał z powrotem. A podejrzewam, że stanie się to niedługo.
A i jeszcze jedno: jeśli w nadchodzących tygodniach ponownie doznasz podobnego przeczucia, to czułym się zobowiązany, gdybyś mnie o nim poinformował. Wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że rozwijasz w sobie dar jasnowidzenia, a wszczęcie alarmu odpowiednio przed katastrofą mogłoby nam wszystkim bardzo pomóc.
Erik
PS. Rozważ proszę konsultację u Vakela Dolohova. Niewykluczone, że zainteresuje się twoim przypadkiem. Rozwinięcie umiejętności jasnowidzenia w tym wieku to chyba spory ewenement.
odpowiedź na wiadomość
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞